Strona główna Aktualności Magistrat przyznaje się do uzależnienia od heroiny, ale zaprzecza „roli” w gangu...

Magistrat przyznaje się do uzależnienia od heroiny, ale zaprzecza „roli” w gangu narkotykowym

23
0

Doświadczony sędzia przyznał się do uzależnienia od heroiny podczas rozpatrywania spraw kryminalnych przez lata.

Sędzia pokoju Purshotam Dhillon, 59 lat, powiedział, że utrzymywał swoje uzależnienie w „sekrecie” przed rodziną, gdy składał zeznania na swoim procesie dotyczącym dostaw narkotyków.

Nadal pracował jako sędzia w zachodnim Londynie dwa razy w miesiącu, pomimo ryzyka bycia pod wpływem narkotyku klasy A w tym czasie.

Sędzia regularnie utrzymywał kontakty z skazanym handlarzem narkotyków Harrym Singhem, jego głównym dostawcą, pomimo wiedząc o złamaniu zasad dla sędziów – przewodniczył sądowi w zeszłym tygodniu.

Nawet pomagał Singhowi ubiegać się o świadczenia, takie jak Universal Credit, usłyszeli ławnicy.

Czterdziestolatkowi Dhillon przyznał się do spożywania 1 g heroiny prawie codziennie od uzależnienia w 2013 r., ale zaprzeczył, że był częścią zorganizowanej grupy przestępczej Singha.

Jednak, jak usłyszał sąd, pod przykrywką policjanci przyłapali Singha regularnie przyjeżdżającego do domu Dhillona w Hounslow, zachodnim Londynie, wchodzącego do środka z paczkami i parkującego swój „dostawczy” samochód na zewnątrz – nawet w dni, kiedy nie odwiedzał Dhillona.

Były urzędnik miejski powiedział, że Singh dawał mu narkotyki w niższej cenie, ponieważ byli przyjaciółmi – nie jako podziękowanie za pozwalanie Singhowi na używanie swojego domu do swoich nielegalnych działań.

Zeznając na swoim procesie w sądzie koronacyjnym w Croydon, Dhillon przyznał, że jego relacja z Singhem była „rażącym łamaniem obowiązków”.

Powiedział: 'Czuję się zawstydzony. To żałosne, ale naprawdę zawstydzony.”’

'(Myślałem) jak mam ich (rodzinę) wesprzeć. Zawiódłem wszystkich.’

Sąd usłyszał, że Dhillon pozwalał Singhowi parkować swojego vana przy swoim domu, którego handlarz narkotyków używał do dostarczania towaru klientom, podszywając się pod kierowcę Amazona.

Po jego aresztowaniu latem ubiegłego roku w domu Dhillona znaleziono kilka telefonów komórkowych, znaczną ilość narkotyków, wagi oraz tzw. listę dłużników – służącą do identyfikacji klientów i ich zamówień – usłyszano w trakcie procesu.

Zaprzeczył należeniu do sieci, ale przyznał się do uzależnienia od heroiny i kokainy.

Policja znalazła również kartę tożsamości rządowej, potwierdzającą, że Dhillon jest sędzią.

Sąd usłyszał, że Dhillon zarabiał około £44 000 rocznie za pracę w samorządzie lokalnym i spłacił hipotekę kilka lat wcześniej.

Jego żona również pracowała jako asystentka nauczyciela, więc nie cierpiał takiego rodzaju problemów finansowych, z jakimi borykali się inni użytkownicy narkotyków – powiedziano ławnikom.

Dhillon, który był na zwolnieniu lekarskim z pracy w czasie aresztowania, powiedział, że jedynym powodem, dla którego Singh odwiedzał jego dom, było dostarczenie mu narkotyków lub wspólne ich palenie.

I powiedział, że jego rodzina – w tym dorosłe dzieci mieszkające w domu i starsi rodzice – nigdy nie pytali, kim jest Singh.

Prokurator powiedział: 'Więc mamy do tego – kiedy ławnicy przejrzą te zdjęcia i zobaczą rzeczy wnoszone do czy z twojego domu, twoje zeznania są takie, że nie ma to nic wspólnego z przedsiębiorstwem narkotykowym Harry’ego?’

Dhillon odpowiedział: 'Nigdy nie byłem w to zamieszany.’

Oskarżony zaprzecza dwóm zarzutom bycia zaangażowanym w dostawę narkotyków klasy A.

Sędzia zarządził ławnikom, aby uznali Dhillona za niewinnego jednego zarzutu posiadania mienia pochodzącego z przestępstwa, gdy policja przeszukując jego dom znalazła prawie £4 000 w gotówce w jego sypialni.

Proces trwa.