Jimmy Kimmel żartował na temat byłego burmistrza Nowego Jorku, Rudy’ego Giulianiego, mówiąc, że jest „w grobie” tylko kilka dni przed tym, jak został przywieziony do szpitala w stanie krytycznym.
Kimmel, 58 lat, omawiał kontrowersje związane z innym żartem, który opowiedział przed Kolacją Korespondentów Białego Domu we wtorek, gdy zaatakował Giulianiego, 81 lat.
„Więc ostatniej nocy burmistrz Ameryki, Rudy Giuliani, powstał z grobu, aby wziąć udział w trwającej dramie dotyczącej mnie” – powiedział Kimmel, gospodarz programu Jimmy Kimmel Live!
Kimmel także zapytał z goryczą, czy były kandydat na prezydenta z ramienia GOP miał kogoś bliskiego, kto mógłby mu pomóc w chwilach potrzeby.
„Czy ten człowiek ma jakichś członków rodziny, którzy mogliby go już odebrać?” – powiedział.
Następnie odtworzył fragment podcastu, w którym Giuliani nazwał go „jednym z najbardziej niesmacznych ludzi w tym kraju”.
Gdy publiczność zaczęła wygwizdować komentarze Giulianiego, Kimmel odpowiedział: „Muszę powiedzieć, boli, gdy zostajesz nazwany niesmacznym przez człowieka, który sam wypróżnił się w majtki przed córką Borata”.
Mimo to, Kimmel kontynuował odtwarzanie fragmentu podcastu transmitowanego na żywo przez Giulianiego.
„Kimmel udawał, że prowadzi Kolację Korespondentów Białego Domu, co zresztą zrobił kiedyś, nie wiem. Prawdopodobnie raz… i pewnie oglądało to czterech ludzi, a on zaliczył klapę, jak zawsze” – powiedział Giuliani.
„Powinien być komikiem” – dodał. „Jest też nieudolnym idi*tą”.
Jednak Kimmel zareagował śmiechem na komentarze Giulianiego.
„Muszę przyznać, że to mylące, gdy zostajesz nazwany nieudolnym idi*tą przez człowieka, który przypadkowo zorganizował konferencję prasową przed sklepem z gadżetami erotycznymi, który nie zdaje sobie sprawy, kiedy nagrania są włączone, a kiedy nie, oraz którego głowę porasta galon atramentu kałamarnicy” – ripostował komik.
Zaledwie cztery dni później rzecznik Giulianiego ogłosił, że został przewieziony do szpitala.
„Burmistrz Giuliani to wojownik, który stawia czoła każdemu wyzwaniu w swoim życiu z niezłomną siłą, i w tej samej mierze jest teraz walczy” – powiedział rzecznik Ted Goodman.
„Prosimy, abyście włączyli się do modlitwy za burmistrza Ameryki – Rudy’ego Giulianiego”.
Nadal nie jest jasne, dlaczego 81-latek został hospitalizowany na Florydzie.
Jednak wcześniej słyszano, jak kaszlał i bełkotał podczas transmisji na żywo zamieszczonej na jego stronie Facebooka w piątkowy wieczór.
Na początku powiedział: „Mój głos jest trochę pod górkę, więc nie będę w stanie mówić tak głośno, jak zazwyczaj”.
W międzyczasie Kimmel nadal spotyka się z krytyką za swój żart na temat Pierwszej Damy, który padł zaledwie kilka dni przed tym, jak domniemany sprawca strzałów, Cole Tomas Allen, 31 lat, otworzył ogień podczas Kolacji Korespondentów Białego Domu, próbując najwidoczniej dokonać zamachu.
Melania odpowiedziała, potępiając „nienawistną i przemocową retorykę” Kimmela, którą uznała za „osnowę podziału naszego kraju”.
„Jego monolog na temat mojej rodziny nie jest komedią – jego słowa są korozyjne i pogłębiają polityczną chorobę w Ameryce” – napisała Pierwsza Dama w poniedziałek rano.
Wezwała ABC do „zajęcia stanowiska” wobec Kimmela, podczas gdy prezydent poszedł krok dalej, mówiąc, że powinien zostać „natychmiast zwolniony”.
„Doceniam, że tyle osób oburza się na nikczemne nawoływanie do przemocy przez Kimmela, i zazwyczaj nie byłbym reaktywny na cokolwiek, co mówi, ale to jest coś dużo poza obrębem” – napisał na Truth Social.
„Jimmy Kimmel powinien zostać natychmiast zwolniony przez Disney i ABC”.
Jednak Kimmel twierdził, że jego żart dotyczył „różnicy wieku” między Trumpem a jego żoną, a nie zamachu.
Potępił także próbę strzału podczas Kolacji Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu, oferując kondolencje wszystkim dotkniętym.
„Był to bardzo lekki żart drobiowy dotyczący faktu, że ma prawie 80 lat, a ona jest młodsza ode mnie” – powiedział komik.
„To nie było w żadnym stopniu nawoływanie do zamachu. I oni to wiedzą”.
„Od lat jestem bardzo głośny w sprawie potępienia przemocy z użyciem broni, w szczególności” – dodał.
Kimmel następnie obrócił słowa Melanii, aby ponownie skrytykować jej męża.
„Zgadzam się, że nienawistna i przemocowa retoryka to coś, czego powinniśmy się wystrzegać. Ja robię to i uważam, że świetnym sposobem na powstrzymanie tego byłoby porozmawianie o tym z mężem” – zażartował.
Następnie wskazał, że zarówno on, jak i Donald Trump są chronieni przez Pierwszą Poprawkę.
„Mam jedno do powiedzenia – Donald Trump ma prawo mówić, co chce powiedzieć, tak samo jak ty, tak samo jak ja, tak samo jak my wszyscy, ponieważ zgodnie z Pierwszą Poprawką mamy prawo, jako Amerykanie, do wolności słowa” – powiedział, co spotkało się z aplauzem od widowni.
Niemniej jednak Komisja Łączności Federalnej zarządziła wcześniejsze przeglądy ośmiu stacji ABC należących do Disneya, co może skutkować odwołaniem licencji stacji oraz ostatecznie zabraniem ich z eteru.
Jest to pierwszy kryzys, z którym musi się zmierzyć nowy dyrektor generalny Disneya, Josh D’Amaro, który teraz musi zdecydować, w jaki sposób zareagować na narastającą presję wobec zwolnienia Kimmela.
„Daily Mail” skontaktował się z ABC oraz przedstawicielami Kimmela w celu uzyskania komentarza.







