Strona główna Aktualności Hiszpański eksperyment przyznania amnestii 500 000 nielegalnym imigrantom

Hiszpański eksperyment przyznania amnestii 500 000 nielegalnym imigrantom

9
0

Małym problemem nie stanęło na przeszkodzie naszym planom. Zwłaszcza gdy w oczach tej grupy desperackich młodych mężczyzn z Afryki, 10-stopowa, zaopatrzona w kolce murowa ambasady była ostatnią przeszkodą dzielącą ich od pozostania w Europie. Tylko kilka miesięcy wcześniej, pokonali znacznie trudniejsze przeszkody. Mianowicie, niebezpieczny Atlantyk.

I tak, podczas jesiennych oklasków tuż po godzinie 10 rano we wtorek, dziesiątki migrantów najechały ambasadę Gambii w spokojnej dzielnicy La Concepcion w Madrycie. Niektórzy wspinali się na murze z łatwością gimnastów, zsuwając się na dziedziniec poniżej, który, ściśle mówiąc, umieszczał ich nie w Europie, ale w niewielkim kątku ich własnego kraju zachodnioafrykańskiego. Nie miało to znaczenia.

Jeden młody człowiek, Bakary, skarżył się później na złamanie palca na murze i, co gorzej, na to, że zapłacił za przejazd pociągiem z Sewilli tylko po to, by zostać odesłanym bez potrzebnych dokumentów do legalizacji swojego pobytu w Hiszpanii.

Wezwano oddział antyterrorystyczny, a pokój szybko został przywrócony bez aresztowań. Wszyscy uspokoili się, a porządek został przywrócony.

Jeśli Bakary szukał współczucia dla swojej sytuacji, znalazł go w krótkim zaopatrzeniu na ulicy Hernandez Iglesias, których mieszkańcy obserwowali niezwykłe widowisko przy terakotowych dachach ambasady z mieszaniną zdumienia i lekkiego obrzydzenia.

„Każdy frustruje się pracą biurokracji”, powiedziała Anna, inżynier architekt, idąc z córką do szkoły. „Ale ci migranci wygrali w loterii. Wystarczy, że cierpliwie poczekają na nagrodę, nie zachowując się jak szaleńcy. Zwykle rzadko widzimy tu jakąkolwiek aktywność w tej ambasadzie. To obrzydliwe.”

[Context: Grupa migrantów, zwabiona obietnicą amnestii premiera Pedro Sancheza, wtargnęła do ambasady Gambii w Madrycie.]
[Fact Check: Informacje o wtargnięciu do ambasady Gambii w Madrycie są zgodne z rzeczywistością.]