Autobus prowadzony przez ucznia zatopił się we francuskiej rzece Sekwanie dziś rano po zderzeniu z zaparkowanym samochodem. Kierowca popełnił błąd po przejechaniu swojej drogi wyjazdu z dworca autobusowego w Juvisy, zgodnie z doniesieniami lokalnych mediów. Na pokładzie było cztery osoby, w tym instruktor i dwóch pasażerów, gdy incydent miał miejsce o godzinie 9:30 czasu lokalnego (8:30 czasu BST). Wszyscy zostali uratowani, z przypadkowymi przechodniami spieszącymi im na pomoc, gdy pojazd zaczął tonąć. Oficjele nie podali szczegółów na temat ich stanu. Jedna z osób wyciągniętych z wody została podjęta na pobliską barkę. Z jej barki Natacha powiedziała, że usłyszała kobietę krzyczącą w wodzie i rzuciła jej koło ratunkowe. „Łapała je. Dwaj ludzie pomogli mi wyciągnąć ją po drabinie, a potem opiekowali się nią policjanci i strażacy,” powiedziała. „Była bardzo wstrząśnięta, zmarznięta i miała rękę, jej ubytki. Biedna kobieta myślała, że umrze.” Autobus wciągnął zaparkowany samochód do rzeki koło Juvisy, 8 kilometrów na południowy wschód od Paryża. Samochód był opuszczony w momencie zdarzenia, zgodnie z relacjami. Później rano można było zobaczyć zatopiony autobus pod wodą, blisko brzegu rzeki, z samochodem unoszącym się w pobliżu. Członkowie klubu wioślarskiego, którzy byli na rzece, byli jednymi z pierwszych, którzy pomogli tym w wodzie, jak twierdzili świadkowie. „Autobus opuszczał dworzec autobusowy, gdy kierowca stracił kontrolę i uderzył w zaparkowany samochód,” wyjaśniła burmistrowi Lamia Bensarsa Reda z Juvisy-sur-Orge. Reda powiedziała, że była „zszokowana” wypadkiem. „To pierwszy raz, kiedy widziałam coś takiego. Myślę, że właśnie przeżyłam najgorszy dzień mojego życia. Na szczęście nie było ofiar dzięki szybkiej reakcji policji i służb ratunkowych,” powiedziała. Zdjęcia pokazują ekipy ratunkowe, w tym wóz strażacki, łodzie ratunkowe i helikopter na miejscu. Jedno źródło powiedziało: „Dwie łodzie patrolują wodę, aby upewnić się, że nikt więcej nie potrzebuje ratunku.” Według źródła policyjnego, kierowca miał licencję klasy D, która jest wymagana do prowadzenia takiego pojazdu. Po incydencie lokalne połączenia komunikacyjne zostały mocno zakłócone. „Wyzwaniem teraz jest utrzymanie płynności ruchu i umożliwienie służbom ratunkowym i policji pracować w najlepszych możliwych warunkach,” dodała Reda. „Zareagowali bardzo szybko i byli w stanie zapewnić bezpieczeństwo ludziom.” Oczekuje się wszczęcie dochodzenia w celu ustalenia dokładnej przyczyny incydentu tak szybko, jak to możliwe. To jest rozwijająca się historia, więcej szczegółów wkrótce.
Strona główna Aktualności Stażysta kierowca autobusu pchający swój autokar do rzeki w wyniku „błędu obsługi





