U.S. President Donald Trump – który regularnie wszczyna spory sądowe i werbalne ataki na agencje informacyjne i dziennikarzy, których nie lubi – będzie gościem honorowym na corocznej gali Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu, która celebrować będzie wolność prasy. To pierwszy raz, gdy Trump weźmie udział w tym wydarzeniu jako prezydent.
Decyzja stowarzyszenia o przyjęciu go spotyka się z ostrą krytyką i budzi obawy dotyczące potencjalnego wpływu na postrzeganie mediów przez opinię publiczną, które relacjonują wydarzenia w Białym Domu. Sześć krajowych organizacji popierających dziennikarstwo twierdzi, że Trump przeprowadził „najbardziej systematyczny i wszechstronny atak na wolność prasy dokonany przez siedzącego prezydenta amerykańskiego”.
Atak ten, według długiej listy opracowanej przez te grupy, obejmował próby zakazu dziennikarzom relacjonowania jakichkolwiek informacji związanych z obroną bez zgody Pentagonu, wszczynanie federalnych dochodzeń wobec głównych stacji telewizyjnych ze względu na ich relacje, a także pozwy przeciwko New York Timesowi, Wall Street Journal i spółce macierzystej CBS News o rzekomą zniesławienie.
Krytycy zastanawiają się, dlaczego stowarzyszenie, które składa się z dziennikarzy relacjonujących wydarzenia w Białym Domu, chciałoby, aby Trump uczestniczył w wydarzeniu mającym na celu uhonorowanie umiłowanego Pierwszego Poprawki Konstytucji USA, która zabrania rządowi ograniczania wolności prasy.







