Strona główna Aktualności DLACZEGO TWIERDZENIE TRUMPA O 'ZMIANIE REGIMU’ W IRANIE NIE MA OPARCIA

DLACZEGO TWIERDZENIE TRUMPA O 'ZMIANIE REGIMU’ W IRANIE NIE MA OPARCIA

16
0

Prezydent USA Donald Trump swinguje od zachęcania irańskiego ludu do obalenia swojego rządu, po odrzuceniu zmiany reżimu jako zbędnej po twierdzenie, że nowi liderzy Iranu są „mniej radykalni i znacznie bardziej rozsądni” niż ci dawni.

„To było, poza wszystkim innym, Zmiana Regimu!” ogłosił Trump w poniedziałek na portalu społecznościowym.

Chociaż nazwiska na szczycie irańskiego reżimu faktycznie uległy zmianie od ataków z 28 lutego, które pozbawiły życia ajatollę Alego Chameneiego i innych ważnych postaci, i zapaliły wojnę, nie ma żadnych prawdziwych dowodów na to, że obecni przywódcy są mniej surowi czy ustępliwi niż ci, których zastąpili.

Nowe przywództwo w kraju jest zdominowane przez militarystycznych twardzieli, którzy mają niewielką chęć do ustępstw wobec USA, pokojowego porozumienia z Izraelem czy zapewnienia irańskiemu ludowi większej swobody, według szeregu analityków specjalizujących się w Iranie.

’Reżim znacznie bardziej radykalny’

Corps Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) sprawuje rządy w Iranie, mówi Andreas Krieg, profesor w Katedrze Studiów Obronnych w King’s College w Londynie— bardziej niż kiedykolwiek przedtem.

„IRGC ma teraz mocno przejętą władzę,” powiedział Krieg dla CBC News.

„Widzimy reżim znacznie bardziej radykalny, znacznie mniej wybaczający i znacznie mniej pragmatyczny.”

OBEJRZYJ | W miarę zbliżania się do końca rozejmu między USA a Iranem, rosną wątpliwości co do rozmów pokojowych:

IRGC ewoluował od swoich początków jako równoległej armii wspierającej duchowe przywództwo Iranu po islamskiej rewolucji w 1979 roku, w co Krieg opisuje jako wszechobejmującą siłę, która kontroluje rządy, władzę państwową i znaczną część gospodarki kraju.

Wojna z USA i Izraelem tylko przyspieszyła ten zwrot „od teokratycznego, religijnego, ideologicznego reżimu do tego, który bardziej funkcjonuje jak dyktatura wojskowa”, powiedział.

Nowe przywództwo niechętne sprzeciwowi

IRGC odgrywa jeszcze bardziej prominentną rolę w podejmowaniu decyzji w Teheranie niż przed wojną, mówi Annika Ganzeveld, specjalistka od Bliskiego Wschodu z Projektu Zagrożeń w American Enterprise Institute, konserwatywnej grupie myślowej w Waszyngtonie.

„Niestety nie ma żadnych wskazań, że nowe przywództwo jest bardziej otwarte na opozycję polityczną czy sprzeciw ze strony irańskiego społeczeństwa,” powiedziała Ganzeveld dla CBC News.

Analitycy twierdzą, że taktyka USA-Izraela polegająca na zabiciu najważniejszych oficjeli Iranu i atakowaniu setek celów militarnych nie doprowadziła do obalenia struktur politycznych podtrzymujących reżim.

W najprostszych słowach: niszczenie aktywów wojskowych nie zniszczyło również systemu, który utrzymuje reżim u władzy.

Kobiety w pojeździe wojskowym na ulicy miasta.
Członkinie paramilitarnego Basij, związane z Gwardią Rewolucyjną Iranu, maszerują przez Teheran z bronią podczas zorganizowanego przez państwo marszu poparcia dla Najwyższego Przywódcy Mojtaby Chameneiego w piątek.

Dowody można zauważyć nie tylko w jaki sposób reżim przeprowadzał wojnę do tej pory i w podejściu do negocjacji rozejmu, ale także w tym, jak postępuje wewnętrznie.

Wskazują na to znaki, że długoletnie represje reżimu islamskiego wobec opozycji politycznej w Iranie tylko się nasiliły od wybuchu wojny USA i Izraela. W marcu samołyki dokonały co najmniej 1500 arbitrarycznych aresztowań, według raportu opublikowanego przez nowojorską Center for Human Rights in Iran.

Iran teraz 'dyktatura wojskowa’, twierdzi akademik

Reżim zorganizował masowe demonstracje na rzecz rządu, wysłał milicje proreżimowe na ulice jako pokaz siły oraz kontynuował egzekucje dysydentów, zgodnie z relacjami z licznych źródeł wewnątrz Iranu.

IRGC kontroluje kraj, ale represje to wynik strachu przed własnym ludem, mówi Abbas Milani, dyrektor Studiów Iranu na Uniwersytecie Stanforda.

„Myślę, że Iran jest teraz w każdym sensie tego słowa, dyktaturą siłową,” powiedział Milani w podcaście Hoover Institution’s GoodFellows w zeszłym tygodniu.

OBEJRZYJ | Co dzieje się z rozmowami pokojowymi z Iranem?:

David Common z CBC omawia najnowsze wydarzenia w wojnie USA-Iran z Mona Yacoubian, dyrektorką programu na Bliski Wschód w CSIS.

Dowiedz się więcej na CBCNews.ca, w aplikacji CBC News i w sieci CBC News Network o najnowszych aktualnościach i analizach.

„Wojna przechyliła balans w kierunku bardziej hardline’owych elementów w irańskim systemie politycznym,” napisał Daniel Byman, dyrektor Washington-based Center for Strategic and International Studies, w komentarzu.

Analitycy wskazują również na kierunek Teheranu w stronę atakowania miejsc produkcji energii w krajach Zatoki Perskiej podczas wojny, co stanowi eskalację w stosunku do poprzedniego koncentrowania się na atakowaniu Izraela.

Nowy reżim był mniej ograniczony w swoich ostatnich operacjach militarnych niż wcześniej, twierdzi Vali Nasr, profesor w Szkole Zaawansowanych Studiów Międzynarodowych na Uniwersytecie Johns Hopkins oraz doświadczony doradca ds. Iranu dla administracji USA.

Prawdziwa władza spoczywa w służbach bezpieczeństwa

„Osoby na szczycie w Iranie są znacznie bardziej skrajne, zarówno z uwagi na to, jak radzili sobie z ludźmi wewnątrz Iranu, jak i na sposób, w jaki wierzą, że Iran powinien prowadzić wojnę,” powiedział Nasr dla NPR.

Podczas gdy większość uwagi skoncentrowana na nowym przywództwie Iranu skupiała się na Mojtabie Chameneim i jego desygnacji do zastąpienia swojego zmarłego ojca jako Najwyższego Przywódcy, analitycy twierdzą, że prawdziwą władzę w Iranie sprawują kluczowe postacie w służbach bezpieczeństwa.

Dwóch najważniejszych przedstawicieli to nowy szef Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu, Mohammad Bagher Zolghadr, i nowy dowódca wodza IRGC, Ahmad Vahidi.

Zolghadr był założycielem notorycznej Siły Kuds, oddziału IRGC szkolącego i finansującego proxy milicje zagraniczne Iranu.

Ahmad Vahidi stoi przed monitorem z tekstem po persku, z ponad dwudziestoma mikrofonami na pierwszym planie.
Na tym zdjęciu z marca 2024 roku Ahmad Vahidi, wtedy minister spraw wewnętrznych, rozmawiał z mediami na temat wyborów w Iranie. Obecnie Vahidi jest dowódcą Gwardii Rewolucyjnej Islamskiej.

Vahidi to były dowódca Siły Kuds i został przez prokuratorów argentyńskich oskarżony o zamach bombowy, w wyniku którego zginęło 85 osób w ośrodku społeczności żydowskiej w Buenos Aires w 1994 roku.

Biografie obu mężczyzn sugerują, że Iran nie zmierza w kierunku liberalnych reform czy zbliżenia się do swoich wrogów.

Implikacje dla rozmów pokojowych

Chwyt IRGC na władzę staje się jeszcze mocniejszy, gdy uważa się, że Khamenei jest w pewien sposób niezdolny po uderzeniu, które pozbawiło życia jego ojca. Nie pojawił się publicznie od początku wojny.

Wszystko to ma implikacje dla kruchości rozmów pokojowych między Iranem a USA.

„Vahidi i ci wokół niego są z pewnością równie anty-Stanami Zjednoczonymi, anty-Izraelem jak ich poprzednicy,” powiedział Ganzeveld.

Znakom protezę pojawiły się między tymi dwoma twardogłowami a wyznaczonymi negocjatorami wysłanymi do Islamabadu na rozmowy z USA. minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi i przewodniczący parlamentu Iranu, Mohammad Ghalibaf.

Po tym, jak podczas początkowych rozmów pokojowych w Islamabadzie wykazywali pewną chęć do rozważenia warunków USA dotyczących zakończenia programu wzbogacania uranu i zapewnienia swobodnego przejścia statków w Cieśninie Ormuz, negocjatorzy Iranu dostali zadanie zajęcia bardziej zdecydowanego stanowiska.

„Araghchi i Ghalibaf, w ostatecznym rozrachunku, nie wydają się mieć władzy do niezależnego określania stanowiska negocjacyjnego Iranu i decydowania, czy Teheran będzie przestrzegać czy honorować jakąkolwiek umowę, którą osiągną z USA,” powiedziała Ganzeveld.

Trump wydaje się interpretować to jako znak, że rząd Iranu jest „poważnie rozdarty,” jak powiedział w poniedziałkowym poście na portalu społecznościowym, ogłaszając, że przedłuża rozejm do czasu, gdy reżim przedstawi nową propozycję.

Rzeczywistość, według Krieg, polega na tym, że nowi przywódcy Iranu mają czerwone linie negocjacyjne, z którymi nie są skłonni ustąpić, w tym utrzymanie prawa do wzbogacania uranu w celach cywilnych, takich jak produkcja energii jądrowej czy izotopów medycznych.

„Amerykanie muszą zrozumieć, że maksymalistyczne stanowiska, które przedstawili na stole negocjacyjnym, raczej nie doprowadzą do osiągnięcia porozumienia,” powiedział.