Tysiące kierowców mogą mieć swoje wyroki za przekroczenie prędkości unieważnione z powodu awarii kamery, która trwała przez lata. Sekretarz ds. transportu, Heidi Alexander, zarządziła niezależne śledztwo w błędy, które „spowodowały, że wiele osób nieprawidłowo poddało się karze za przekroczenie prędkości.” Mail ujawnił w ubiegłym miesiącu, że ponad 36 000 przypadków przekroczenia prędkości zostało anulowanych po odkryciu usterki w systemach kamer o zmiennych prędkościach na inteligentnych autostradach i niektórych drogach A. Sprawa sięga 2021 r., gdy wprowadzono nową technologię. Departament Transportu (DfT) potwierdził, że National Highways, zarządzający strategiczną siecią drogową w Anglii, będzie badać sprawy sięgające 2019 r., gdy „aktualizacja” kamer rozpoczęła się „aby zapewnić, że każda osoba dotknięta zostanie zidentyfikowana”. Niektórzy kierowcy mogli zostać zawieszeni w prawach jazdy po niewłaściwym oskarżeniu w kilku przypadkach. Eksperci ostrzegają, że skandal może kosztować podatników miliony funtów w odszkodowaniach. Hugh Bladon, główny rzecznik Związku Kierowców Brytyjskich, powiedział: „Gdy weźmiemy pod uwagę, że ktoś może stracić prawo jazdy i być może pracę jako wynik jednej z tych wadliwych kamer, konsekwencje są niesamowite. To niesprawiedliwych społeczeństw. Gottwie rządowi ułożyć to odszkodowanie? Jeśli jesteś osobą, która straciła pracę na skutek niesprawiedliwego utraty prawa jazdy, jak to zrekompensować? Koszty dla rządu będą ogromne. I będzie to monumentalny ból głowy dla rządu, próbującego to uporządkować, choć przypuszczam, że to kierowcy dotknięci problemem powinni wystąpić i powiedzieć: To mnie dotyczyło. Słyszeliśmy historie osób, które zostały niesprawiedliwie ukarane, a to niesprawiedliwość”. Błąd techniczny oznaczał, że czasami między znakami gantry pokazującymi zmianę limitu prędkości a rejestracją tej zmiany w kamerach była opóźnienie kilku sekund. Usterka spowodowała, że niektórzy ludzie zostali nieprawidłowo uznani za przekraczających prędkość, mimo że poruszali się z prędkością wyświetloną na znaku gantry. Tylko po tym, jak kierowcy byli w stanie dostarczyć na sąd nagrania z dashcamów pokazujące, że jechali z odpowiednią prędkością, sprawę ujawniono. Błąd skutkował tym, że w pewnym momencie policja wyłączyła kamery, ponieważ nie można było na nich polegać jako na dokładnych. Przypuszcza się, że dotknął 154 kamery prędkości przez okres czterech lat, co prowadziło do szacunkowo dwóch błędów dziennie, co jest równoważne około 0,1% aktywacji kamery. Philip Somarakis, wiodący prawnik specjalizujący się w sprawach kryminalnych i regulacyjnych w Irwin Mitchell, powiedział: „Witamy niezależne śledztwo. Jestem pewien, że wielu kierowców pozostanie z ogromnym poczuciem frustracji, że problemy z egzekwowaniem limitów prędkości mogą sięgać nawet dalej, niż się na początku wydawało.” Ponadto zauważyłem, że w ramach przeglądu szczególnie rozważane będą okoliczności, w których techniczne i operacyjne problemy, w tym, lecz nie tylko, techniczna anomalia, są identyfikowane oraz jak i kiedy zostają eskalowane w National Highways do kadry wykonawczej i zarządu”. „To nie jest izolowany przypadek związany z egzekwowaniem limitów prędkości i pojawia się pytanie, czy przegląd ujawni inne zaniedbania”. Nowe śledztwo poprowadzi członek zarządu DfT Tracey Westell, która otrzymała zadanie zbadania, jak doszło do usterki i czy powinna została zauważona wcześniej. Rzecznik DfT powiedział: „Podróżującemu publiczności należy się pewność, że technologia na naszych drogach działa zgodnie z założeniami. Niezależne śledztwo zbada, jak doszło do anomalii, jak została ona załatana, i jakie zmiany są potrzebne, aby zapewnić, że to się nie powtórzyło”. Decyzja o przejrzeniu spraw sięgających do 2019 r. oznacza, że wielu kierowców może potencjalnie mieć unieważnione swoje wyroki za przekroczenie prędkości. Już zidentyfikowano 2 650 niewinnych kierowców. Policja poinformowała również 36 000 kierowców, że ich kursy świadomości prędkości są anulowane w celu zapobieżenia. National Highways wcześniej przeprosił za potknięcie i powiedział, że nowe kontrole oznaczają, że nikt nie będzie niesłusznie ścigany. Rzecznik powiedział, że kamery nadal są zdolne egzekwować narodowy limit prędkości wynoszący 70 mph na dotkniętych autostradach. Skandal rzuca dalsze wątpliwości na bezpieczeństwo inteligentnych autostrad, tak zwanych, ponieważ technologia kamer zmiennych prędkości zarządza przepływem ruchu i kongestią na szczególnie ruchliwych odcinkach drogi. Daily Mail od dawna prowadzi kampanie na rzecz poprawy bezpieczeństwa na kontrowersyjnych drogach, ponieważ badania wykazały, że prawie 400 mil inteligentnych autostrad w Wielkiej Brytanii, które nie posiadają twardego pobocza, trzykrotnie bardziej niebezpieczne są do zepsucia niż te, które zachowują pas bezpieczeństwa.
Strona główna Aktualności Kierowcy złapani przez usterkę mogącą wrócić 7 lat mogą mieć kary umorzone







