Strona główna Aktualności Funkcjonariusz okupacyjny powiedział Putinowi, że autostrada w Krymie jest odporna na drony...

Funkcjonariusz okupacyjny powiedział Putinowi, że autostrada w Krymie jest odporna na drony – rosyjscy blogerzy wojskowi go obalili w ciągu kilku godzin

16
0

Rosyjscy własni prowojenni blogerzy wojskowi odrzucili oficjalne zapewnienie, że główna lądowa trasa do okupowanego Krymu jest chroniona przed ukraińskimi dronami – informuje Instytut do Spraw Wojny (ISW). Rolę to powiedzenie odgrywało po spotkaniu w Kremlu, na którym szef okupowanego regionu na południowej Ukrainie poinformował, że droga jest w pełni zabezpieczona. Spór dotyczy tętnicy, którą Ukraina od miesięcy bombarduje.

Kampania średniozasięgowa dronów Ukrainy przecina mosty, linie kolejowe i przejścia, które żywią południowe grupowanie Rosji, dążąc do zamiany okupowanego Krymu w wyspę. Trasa lądowa na półwysep przechodzi przez okupowane części obwodów Donieckiego, Zaporoża i Chersońskiego. Na autostradzie celowano w cysterny z paliwem i dostawczaki.

Przywódca Rosji Władimir Putin spotkał się z Jewgienijem Bałickim, przez Rosjan założonym szefem okupowanego obwodu zaporożskiego, 20 lipca. Bałicki powiedział Putinowi, że jego siły teraz mają „pełną kontrolę” nad drogą M-14 łączącą Rostów z Krymem, którą okupanci nazywają R-280. ISW zauważył, że twierdzenie najprawdopodobniej dotyczyło ochrony przed ukraińskimi atakami dronów. Bałicki twierdził także, że rosyjskie obrony znacznie osłabiają aktywność ukraińskich dronów nad drogą i chronią wszystkie obiekty energetyczne przed atakiem.

Wypowiedzi wywołały oburzenie w rosyjskiej ultranacjonalistycznej przestrzeni informacyjnej. Jeden rosyjski bloger wojskowy nazwał twierdzenia Bałickiego „niepoprawnymi”, zauważając, że ukraińskie siły regularnie atakują M-14. Te ataki ciągle podwyższają opłaty ubezpieczeniowe za przejazdy paliwem na półwysep, dodał. Ukraińskie drony rutynowo przekraczają także przestrzeń powietrzną nad drogą, ścigając rosyjskie jednostki morskie na Morzu Azowskim, jako część poszerzonej kampanii średniozasięgowej Kijowa.

Rosyjski bloger wojskowy powiązany z Kremla przyznał, że ataki na pojazdy wzdłuż trasy ostatnimi czasy stały się rzadsze. Jego wyjaśnienie przeciwstawiało się wersji Bałickiego: ruch znacznie osłabł z powodu ciągłego zagrożenia dronami, a nie dlatego, że rosyjska obrona powietrzna działa lepiej.

ISW zauważył dowody na co najmniej cztery ataki Ukraińców wzdłuż M-14 między 1 a 20 lipca. Nastąpiły one po tygodniach ciśnienia na tej samej trasie w maju i czerwcu. Ruch towarowy na drodze wcześniej zmniejszył się o 71% na początku czerwca, a władze rosyjskie zamknęły drogę dla ruchu cywilnego w maju.

Kampania zmusiła rosyjskich dowódców do przekierowania wojsk i sprzętu – w tym operatorów dronów i drony przechwytujące – do utrzymywania trasy w użytkowaniu, zauważyło ISW.