Liderzy NATO pozują do zbiorowego zdjęcia podczas Szczytu NATO w Pałacu Prezydenckim Bestepe w Ankarze, Turcji, 8 lipca 2026 r. (Ludovic Marin / AFP za pośrednictwem Getty Images)
Szczyt NATO w Ankarze zachował pozory jedności transatlantyckiej, przyniósł istotne praktyczne rezultaty dotyczące współpracy przemysłu obronnego i wyraźniej określił wsparcie dla Ukrainy.
Centrum uwagi stanowi jednak pozostało nierozwiązane: trajektoria ciągłego wycofywania się Amerykanów z europejskiego bezpieczeństwa oraz warunki i harmonogram, na jakich Europa ma zminimalizować to obciążenie.
Wycofanie się USA pozostaje niejasne
Szczyt nie zmienił kierunku redukcji sił amerykańskich w Europie, ani nie wyjaśnił, co się stanie i kiedy.
Recenzja sześciomiesięcznej postawy Pentagonu, ogłoszona 18 czerwca, ma być przedstawiona później w 2026 r.
Wcześniej ogłoszone środki pozostały niezmienione: wycofanie około 5 000 żołnierzy z Niemiec, anulowanie brygady rotacyjnej do Rumunii oraz dostosowanie amerykańskich wkładów do Modelu Sił NATO.
Krytyka ze strony USA była trafna: Prezydent Trump ponownie powiązał swoje żądanie kontroli nad Grenlandią z groźbą dalszych redukcji wojsk, nazwał Hiszpanię słabym uczestnikiem i wyraził rozczarowanie Francją.
Te interwencje sugerują, że wyższe wydatki na obronność nie złagodziły napięć politycznych.
Kraje Europy Środkowo-Wschodniej oczywiście zakładały, że wzorcowe wydatki przyniosą im nowe zobowiązania ze strony USA, jednak wyniki były mieszane. Polska, najwyższy wydatek na obronność w NATO pod względem PKB, uzyskała podpis dotyczący centrum obsługi systemu PAC-3, ale nie uzyskała zobowiązania do stałego bazowania wojsk amerykańskich; państwa bałtyckie zdobyły modernizację misji Patrouille de l’Air w Bałtyckim Obszarze Powietrznym, ale nie stałą obecność myśliwców; Niemcy, dążąc do osiągnięcia celu 3,5% do 2029 r., ponoszą zarówno największy udział w redukcji jak i największą krytykę, a ich wydatki zostały odrzucone przez Trumpa jako „absurdalne”.
Dążenie do większej przewidywalności pozostało bez nagrody.







