Zajęta przez Rosję Elektrownia Jądrowa Zaporizhia (ZNPP) ponownie przełączyła się na generatory dieselowe po utracie zewnętrznego źródła zasilania ze 330 kV linii elektroenergetycznej Ferrosplavna-1, poinformowała Publiczna Spółka Akcyjna Narodowa Kompania Energetyczna Generowania Energii Jądrowej (NNEGC) Energoatom.
„O godzinie 16:46 linia powietrzna Ferrosplavna, która łączyła tymczasowo okupowaną Elektrownię Jądrową Zaporizhia (NPP) z Zintegrowanym Systemem Energetycznym Ukrainy, została odłączona. W wyniku utraty zewnętrznego zasilania, ZNPP przełączyła się na zasilanie własnych potrzeb z generatorów dieselowych” – podała Energoatom w oświadczeniu w piątek wieczorem.
Ukraiński operator NPP zauważył, że każdy przypadek utraty zewnętrznego zasilania stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa jądrowego i radiacyjnego, a niezawodne zasilanie prądem jest krytycznie potrzebne dla bezpiecznego funkcjonowania elektrowni jądrowej oraz działania systemów zapewniających chłodzenie paliwa jądrowego.
„W związku z rosyjską okupacją, sytuacja w ZNPP pozostaje nadzwyczajnie niebezpieczna. Jedynym sposobem zagwarantowania jej bezpiecznej pracy jest jak najszybsze powrót pod pełną kontrolę Ukrainy i jej jedynego legalnego operatora Energoatom, który jest zdolny do zapewnienia bezpiecznej i stabilnej pracy elektrowni zgodnie z międzynarodowymi normami bezpieczeństwa jądrowego” – podkreśliła firma.
Jak podano w informacji powołującej się na NNEGC Energoatom, 22 czerwca Zaporizhia NPP ponownie straciła zewnętrzne zasilanie na skutek ataków rosyjskich. Była to już 20. taka przerwa w dostawie prądu od czasu zajęcia elektrowni przez wojska rosyjskie w 2022 roku oraz ósma od początku tego roku. Ta przerwa trwała kilka godzin.
Inna linia elektroenergetyczna, która może dostarczyć elektrowni ZNPP prąd z Ukrainy, 750 kV linia Dnieprowska, pozostaje od dłuższego czasu odłączona po rosyjskich atakach.




