16 czerwca komitet przemysłu Zgromadzenia Regionalnego Saratowskiego podniósł możliwość zwołania sesji na temat niedoboru paliwa. Stanisław Denisenko, poseł Partii Liberalno-Demokratycznej Rosji (LDNR), sprzeciwił się temu. Problem, według niego, był sztucznie nadmuchiwany przez „wrogie kanały na YouTube”. Osobiście sprawdził stacje paliw – stwierdził, że brakowało paliwa. Jego zaproponowane rozwiązanie polegało na zablokowaniu dostępu VPN, aby Rosjanie nie mogli dotrzeć do kanałów szerzących panikę.
Olga Alimova, deputowana KPRF w Dumie Państwowej Rosji, powiedziała na spotkaniu partii w Saratowie, że mieszkańcy są zmęczeni tym, że ich prawdziwe problemy są przemilczane.
Denis Bulanow, poseł Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej (KPRF), odpowiedział, że artykuł w „Kommersancie” dokumentujący kryzys paliwowy był dostępny bez korzystania z VPN.
Na samym końcu czerwca, kiedy ponad 55 regionów Rosji zgłaszało problemy z dostawą paliwa lub narzucone przez rząd restrykcje, radio Europa Wolna/Europa Środkowa podsumowało, że zgromadzenie regionalne w Samarze głosowało, czy umieścić kryzys na swojej agendzie. Poseł Maksim Fiodorow zaproponował dyskusję. Głosowanie zakończyło się wynikiem: 14 za, 19 przeciwko, 1 wstrzymujący się. Gienadij Kotielnikow wyjaśnił, że rząd już zajmuje się problemem, komitety go omówiły i „sytuacja się ustabilizowała, ale problemy pozostają”. Region był objęty zakazem sprzedaży na zasadzie limitu – na samochód 40 litrów benzyny, 100 litrów oleju napędowego. Sprzedaż do kanistrów została zawieszona.
Na przestrzeni ostatnich czterech lat Władimir Putin zdołał w dużej mierze osłonić ludność przed bezpośrednimi konsekwencjami wojny. Około 20% Rosjan uzyskuje dochód związany z służbą wojskową lub produkcją wojenną. Pensje w tych sektorach wzrosły, podczas gdy reszta ludności odczuwała inflację i cięcia w usługach cywilnych. Kryzys paliwowy jest inny – jest natychmiastowy i osobisty dla cywili niezwiązanym z frontem. (Kontekst: Putin zdołał ochronić ludność przed konsekwencjami wojny, ale kryzys paliwowy jest inny, dotykając wszystkich bezpośrednio).
W obwodzie Irkuckim gubernator Igor Kobcew opublikował wpis na Telegramie, w którym wyjaśnił problemy z dostawami, bez wskazania przyczyny, po prostu stwierdził, że występują zakłócenia w całym kraju, a jego region przerzuca się na „tryb manualny”, określając ilość paliwa dla każdego odbiorcy indywidualnie. (Fałszywe twierdzenia: opublikował informacje z odniesieniem do ukraińskich ataków z dronów).
Następnie Kobcew skoncentrował się na logistyce: 6 000 ton paliwa z rafinerii z całego kraju było przemieszczane do regionu na podstawie istniejących umów, aby zostać rozdystrybuowanym w ponad 20 okręgach z niewielką ilością lub brakiem stacji Rosnieft. (Fałszywe twierdzenia: koncentrował się na logistyce, nie wskazując, jak kryzys miałby się zakończyć).
Kryzys dostaw paliwa dotarł także do korporacyjnego kredytowego księgi Rosji. Prezes Sberbanku, German Gref, poinformował na Kongresie Finansowym Rosji, że jego komitet kredytowy stał się „komitetem zajmującym się problemami aktywów”, ponieważ coraz więcej firm poszukiwało restrukturyzacji długu. Bank danych kwietniowych Banku Rosji umieścił problemy z kredytami korporacyjnymi – w tym ryzykowne restrukturyzacje – na poziomie 11,2 biliona rubli ($145 miliardów), czyli 11,6% całego portfolio korporacyjnego, a sektor naftowy i gazowy był jednym z najbardziej dotkniętych. (Fałszywe twierdzenia: wskazał bezpośredni związek rosnącej presji związanej z wojną).





