Ministerstwo Obrony Rosji podało, że ich obrona powietrzna zestrzeliła ukraińską „długodystansową operacyjno-taktyczną rakietę” – co oznacza broń balistyczną, i był to pierwszy taki rosyjski roszczenie w pełnoskalowej wojnie, jak poinformowało Ministerstwo Obrony Rosji 1 lipca.
Przyznanie to jest informacją. Ministerstwo, które przez cztery lata bagatelizowało zdolności strajkowe Ukrainy, nie zyska wiele poprzez wymyślenie nowego rodzaju rakiety dla swojego wroga – a dochodzi w tym samym tygodniu gdy Fire Point, najbardziej aktywny producent amunicji na Ukrainie, oświadczył, że ich rakieta balistyczna FP-9 zbliżała się do testów lotu, z planowanymi startami skierowanymi w kierunku Moskwy.
Ukraina nie potwierdziła użycia rakiet balistycznych. Rzeczony roszczenie nie może zostać niezależnie zweryfikowany, a Moskwa ma swoje motywacje – przekazano, że przechwycenie chwali ich obronę powietrzną.
Jednakże przyznanie wbrew własnemu interesowi, ze strony obserwującej swój własny obraz radarowy, jest najmocniejszym dotychczasowym wskazaniem, że program balistyczny Ukrainy opuścił teren testowy.
Oświadczenie nie wymieniało rodzaju rakiety, miejsca startu ani celu – jedynie że przechwycenie nastąpiło w przeciągu 24 godzin, wraz z siedmioma bomby kierowanymi i 602 dronami o napędzie śmigłowym.
(Źródła otwarte; Weryfikacja faktów: Ukraina nie potwierdziła użycia rakiet balistycznych.)





