Minister obrony Polski Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział w wywiadzie dla Polsat News 29 czerwca, że Polska nie przekazała dodatkowych samolotów myśliwskich MiG na Ukrainę, ponieważ Kijów nie dostarczył obiecanego sprzętu dronów w zamian.
„Zaproponowałem, co moim zdaniem było bardzo uczciwe podejście partnerskie: MiGi w zamian za drony,” powiedział Kosiniak-Kamysz w programie „Gość Wydarzeń”.
„Ukraińcy początkowo się zgodzili, ale nie dotrzymali słowa, więc nie ma samolotów MiG dla Ukrainy, ponieważ nie ma dronów ani możliwości dronów dla Polski.”
Rząd Polski potwierdził w styczniu, że zatwierdził przekazanie do dziewięciu samolotów MiG-29 na Ukrainę, ponieważ Polska stopniowo wycofuje się ze sprzętu z czasów sowieckich na rzecz amerykańskich F-16 i F-35.
Jednakże polscy urzędnicy powiedzieli wcześniej w czerwcu, że przekazanie zostało opóźnione, ponieważ negocjacje dotyczące przekazania ukraińskiej technologii wojskowej na Polskę pozostają nierozwiązane.
Polska wcześniej przekazała 14 samolotów MiG-29 na Ukrainę wiosną 2023 roku, stając się pierwszym krajem dostarczającym Kijowowi samoloty wojenne po rozpoczęciu przez Rosję pełnej inwazji w 2022.
Komentarze Kosiniak-Kamysza rzucają także wątpliwości na współpracę ukraińsko-polską w zakresie technologii dronów. Premier Polski Donald Tusk powiedział w kwietniu, że Ukraina zgodziła się udostępnić swoją wiedzę, aby pomóc polskim siłom zbrojnym w budowie nowoczesnej floty dronów.
Zdaniem ministra obrony Polski, Ukraina posiada zaawansowane zdolności militarne dronów oraz rozległą wiedzę operacyjną do podzielenia się z partnerami.
„Oni naprawdę są bardzo dobrzy w tym. Zgodzili się to zrobić, ale później wycofali się z tych ustaleń,” powiedział.
Ukraina nie skomentowała twierdzeń Kosiniak-Kamysza.
Wiadomość nadchodzi w trakcie narastającego kryzysu w relacjach polsko-ukraińskich, spowodowanego przez nadanie przez Ukrainę jednej z jednostek wojskowych nazwy na cześć UPA z okresu II wojny światowej.
Podczas gdy Ukraina głównie upamiętnia UPA za jej opór przeciwko rządom sowieckim, Polska przede wszystkim pamięta ją za rolę w masakrach wołyńskich z lat 1943–1945 na terenach dzisiejszych Ukrainy Zachodniej, będącej wówczas pod okupacją niemiecką.
Komując spór, Kosiniak-Kamysz powiedział, że Ukraina będzie miała poważne trudności z przystąpieniem do UE, jeśli uczci grupy takie jak UPA i Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów.
„Z Bandera, Ukraina nie dołączy do Unii Europejskiej,” powiedział polski minister, odnosząc się do założyciela skrajnego skrzydła OUN, OUN-B.







