Strona główna Aktualności System rekrutacji w Rosji zbliża się do punktu zerowego, zmuszając do debaty...

System rekrutacji w Rosji zbliża się do punktu zerowego, zmuszając do debaty nad przymusową mobilizacją

15
0

Prezydent Rosji Władimir Putin w Moskwie, Rosja, 21 maja 2026 r. (Współpraca / Getty Images)

Mając na uwadze zwalnianie tempa rosyjskich postępów na polu bitwy i słabnący pozyskiwanie rekrutów, Ukraina ostrzega, że Kreml w końcu może sięgnąć po środek, którego długo unikał – przymusową mobilizację.

Według Kijowa Moskwa przygotowuje się do wezwania dziesiątek tysięcy świeżych żołnierzy, aby zrekompensować rosnące straty na polu bitwy.

Jednak analitycy są zdania, że Rosja podejmie to ryzyko tylko w przypadku zagrażającego załamania na froncie czy też radykalnej zmiany na gospodarkę wojenną – co mogłoby sygnalizować przygotowania do rozszerzenia konfliktu poza granice Ukrainy.

Pierwsza fala „częściowej mobilizacji” we wrześniu 2022 r. wywołała protesty i skłoniła setki tysięcy Rosjan do ucieczki za granicę. Niemniej jednak reżim zdołał przetrwać burzę.

Teraz, z gospodarką zmęczoną wojną i wzrastającym zmęczeniem wśród rosyjskiego społeczeństwa, skutki drugiej fali mogłyby być znacznie trudniejsze do opanowania.

„Jeśli Rosja rzeczywiście ogłosi mobilizację wojskową, to znak, że reżim jest w ogromnym tarapacie i politycznie uwięziony” – oświadczył Max Bergmann, analityk w Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych (CSIS).

Mobilizacja to „duże ryzyko dla (prezydenta Rosji Władimira) Putina, zakład, który mógłby stawić go i jego reżim przed ryzykiem” – wyznał ekspert dla Kyiv Independent.

Zwalniające tempo pozyskiwanie rekrutów

W 2022 r. Rosja podjęła próbę mobilizacji 300 000 rezerwistów w następstwie udanych kontrataków Ukrainy na obszarach Charkowskim i Chersońskim.

Chaotyczna mobilizacja, największe wezwanie od czasów II wojny światowej, zmusiła rosyjskie społeczeństwo do zmierzenia się z rzeczywistością, że ta wojna będzie długa i może ich bezpośrednio dotknąć.

Mimo że Kreml ogłosił już w listopadzie zakończenie niepopularnego poboru, oficjalna dekretacja go nie została anulowana.

Obawiając się politycznych skutków nowej fali mobilizacji, zwłaszcza w centrach gospodarczych Rosji, takich jak Moskwa czy Petersburg, Kreml zwrócił się zamiast tego do żołnierzy kontraktowych, oferując hojne premie finansowe.

Obywatele Rosji powoływani w trakcie częściowej mobilizacji widziani są udający się na obszary koordynacji walk w Moskwie, Rosja, 10 października 2022 r. (Stringer / Anadolu Agency za pośrednictwem Getty Images)

Mężczyźni z okupowanych terytoriów ukraińskich także zostali zmuszeni do walki przeciw swojej ojczyźnie.

Niemniej jednak istnieją sygnały, że to może nie wystarczyć, aby sprostać potrzebom wojennym Rosji.

Raport CSIS z stycznia stwierdził, że Rosja do grudnia 2025 r. poniosła około 1,2 miliona ofiar wojny, w tym nawet do 325 000 poległych.

Aby zrekompensować te ogromne straty, Moskwie potrzeba rekrutować ponad 30 000 nowych żołnierzy każdego miesiąca.

Według ukraińskiej służby wywiadowczej, około 70 500 nowych rosyjskich żołnierzy podpisało umowy w pierwszych trzech miesiącach 2026 r., nie spełniając celu rosyjskiego Ministerstwa Obrony o około 30 000.

Janis Kluge, ekspert ds. Rosji w Niemieckim Instytucie Spraw Międzynarodowych i Bezpieczeństwa (SWP), przekazał podobne szacunki: 71 216 nowych kontraktów w pierwszym kwartale tego roku, najniższa stopa rekrutacji od trzech lat.

W porównaniu, podczas tego samego okresu w ubiegłym roku podpisano około 90 000 umów – zaznaczył badacz.

To pomimo że Rosja ponownie zwiększyła premie rejestracyjne i inne bodźce finansowe, takie jak zwolnienie rekrutów z długów do 10 milionów rubli (około 139 000 dolarów).

Więzienia, powszechne źródło rekrutacji na najbardziej brutalne i samobójcze zadania, również się opróżniają. Liczba więźniów spadła z 456 000 w 2021 r. do 282 000, częściowo z powodu kampanii rekrutacyjnej, jak stwierdzili rosyjscy urzędnicy w maju.

Poza oczami, Kreml zaostrza przymus, aby uzupełnić swoje szeregi – naciskając na studentów, określając kwoty rekrutacyjne dla firm i wydając rozkazy mobilizacyjne dla rezerwistów wezwanych na „lekarskie” lub „administracyjne” badania kontrolne.

Z wojskowego punktu widzenia Moskwa musiałaby przeprowadzić co najmniej częściową mobilizację, aby przezwyciężyć niedobór siły roboczej – twierdzi Kateryna Stepanenko, analityk ds. Rosji w Instytucie Badań nad Wojną.

„Straty rosyjskie zaczęły przekraczać tempo rekrutacji rosyjskiej, października 2025 r., co oznacza, że Kreml będzie musiał rekrutować więcej personelu tylko po to, aby utrzymać naziemne ataki na to samo tempo, jakie Rosja prowadziła w 2025 r. – powiedział analityk Kyiv Independent.”

`;