Nowe dochodzenie przeprowadzone przez białoruską grupę opozycyjną BelPol wykazało, że ponad 100 oficerów służb specjalnych Białorusi KGB oraz wywiadu wojskowego (GRU) działa pod przykrywką dyplomatyczną w około 40 krajach, zgodnie z podsumowaniem opublikowanym przez Służbę Wywiadu Zagranicznego Ukrainy (SZRU).
Zadania sieci obejmują pełne spektrum działalności wrogo nastawionej, od wprowadzania dezinformacji mającej na celu legitymizowanie przywódcy Białorusi, Alaksandra Łukaszenki, i przekupywanie obcych lobbingistów, po pomaganie Mińskowi w ominięciu sankcji, monitorowanie i dyskredytowanie białoruskich opozycjonistów za granicą oraz przyciąganie przeciwników reżimu z powrotem do Białorusi celem postawienia ich przed sądem.
Wielu tych samych agentów wykonuje zadania również dla rosyjskiego wywiadu, efektywnie przekształcając ambasady białoruskie w filie zagranicznej służby wywiadowczej Kremla, jak podaje raport.
Operacje prowadzone są przez dwie agencje: dyrekcję wywiadu zagranicznego KGB oraz GRU Sztabu Generalnego. BelPol identyfikuje trzy kategorie personelu: oficerów wywiadu i rekrutacji, kurierów dyplomatycznych przewożących dokumenty i sprzęt oraz oficerów szyfrujących.
Oficerowie KGB najczęściej zajmują stanowiska pierwszych lub drugich sekretarzy ambasad lub doradców. Oficerowie GRU skupiają się na stanowiskach attaché obrony i asystentów attaché wojskowych, chociaż także korzystają z przykrycia cywilnego.
GRU w ostatnim czasie był „śmielszy” niż KGB i był zaangażowany w represje polityczne od ponad 15 lat, jak pisze BelPol.
Pewną odrębną kategorię stanowią tzw. „semilegalni” agenci oficjalnie odpowiedzialni za bezpieczeństwo ambasady.
Posiadają oni otwarte kontakty z organami ścigania kraju goszczącego, co pozwala im działać praktycznie otwarcie.
Dochodzenie dokumentuje również wykorzystanie żon białoruskich „dyplomatów” do prowadzenia działań z zakresu monitoringu, zbierania informacji wywiadowczych na określone osoby i przeciwdziałania inwigilacji podczas operacji.
Priorytetowymi regionami Mińska są Europa, zwłaszcza kraje sąsiadujące, USA oraz Azja, zauważa BelPol. Jednak największą sieć szpiegów białoruskich za granicą stanowi ta w samych Rosji, obejmująca Moskwę oraz każde miasto z konsulatem białoruskim lub sekcją ambasady.
Poza tymi ustaleniami istnieje aktywna europejska kontrabanda: we wrześniu 2025 roku agencje z Czech, Węgier i Rumunii rozbiły sieć białoruskiego KGB działającą na kontynencie, wydaliły białoruskiego „dyplomatę” z Pragi i aresztowały byłego wicenaczelnego służb wywiadowczych Mołdawii za zdradę, jak podał CNN.
Wewnątrz Ukrainy SBU od lat zwalcza działalność białoruskiego KGB. W styczniu 2026 roku aresztował Białorusinkę w Kijowie pod zarzutem szpiegostwa na rzecz KGB od 2015 roku, jak donosił Euromaidan Press.



