Strona główna Aktualności Sybiha określa groźby Lavrova dotyczące ataku na Kijów jako „śmiała prowokacja”, potwierdzającą...

Sybiha określa groźby Lavrova dotyczące ataku na Kijów jako „śmiała prowokacja”, potwierdzającą zainteresowanie kontynuowaniem wojny.

22
0

Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha nazwał wypowiedzi rosyjskiego ministra spraw zagranicznych podczas rozmowy z sekretarzem stanu USA Marco Rubio dotyczące działań mających na celu atak na Kijów „bezczelną prowokacją” i potwierdzeniem chęci kontynuowania wojny.

Sybiha powiedział to podczas rozmowy z dziennikarzami na marginesie forum „Ukraina – Afryka: Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość relacji” we wtorek.

„On postrzegam to jako bezczelną prowokację. To publiczne potwierdzenie, kolejne, zainteresowania Rosji kontynuacją wojny. Lavrow pozwala sobie publicznie relacjonować przebieg rozmowy, w której potwierdza, że grozi atakami na Kijów. Dla mnie jest bardzo trudne zaakceptowanie, jak można pozwolić na takie rzeczy” – powiedział Sybiha.

Podkreślił, że to kolejny sygnał, kto naprawdę jest zainteresowany kontynuacją wojny i eskalacją.

„Bardzo mocno liczymy, że po otrzymaniu takich sygnałów nasi partnerzy, zamiast tylko przyjmować tę informację i wydawać zalecenia swoim obywatelom oraz szefom misji dyplomatycznych, aby opuścili Kijów, wyślą Moskwie zdecydowany i zdecydowany sygnał: nie przeprowadzajcie takich ataków” – powiedział minister spraw zagranicznych.

Dodał, że bardzo mocno liczy na zdecydowaną reakcję partnerów. Oddzielnie Sybiha zauważył, że „sygnały powinny być wysyłane nie z Moskwy, ale do Moskwy”.

„Jaką arogancję informować bezpośrednio o wiodącym kraju, najpotężniejszym kraju świata, że lekceważysz ich wysiłki pokojowe, że ignorujesz cały proces pokojowy i będziesz przeprowadzać ataki na Kijów” – podkreślił szef resortu.

Dodał, że „w jego układzie współrzędnych nie mieści się to”.

Jak podkreślił Sybiha, Rosja musi zrozumieć konsekwencje swojego „nieodpowiedzialnego zachowania” w kontekście wysiłków pokojowych.

Według niego, to dokładnie te sygnały przekazuje Ukraina partnerom, a odpowiedzią powinny być dodatkowe pakiety pomocy dla Ukraińców.

„Rosja musi zostać zatrzymana, a zatrzymana może być tylko siłą, dodatkowymi sankcjami, dodatkowym izolowaniem, zamrożonymi aktywami. Rzeczami, które są dla nich wrażliwe, dla ich gospodarki, rzeczami, które ich osłabiają, rzeczami, które nie pozwalają im finansować swojej machiny militarnej” – powiedział minister.

Jak podano, rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow podczas rozmowy telefonicznej z sekretarzem stanu USA Marco Rubio „oficjalnie poinformował” stronę amerykańską, że armia rosyjska „przeprowadza” systematyczne ataki na obiekty w Kijowie, rzekomo używane na potrzeby Sił Zbrojnych Ukrainy.

25 maja rosyjskie MSZ oświadczyło, że armia rosyjska rzekomo rozpoczyna „konsekwentne systematyczne ataki” na przedsiębiorstwa militarno-przemysłowe w Kijowie oraz „centra podejmowania decyzji.” Mówiło o tym, by obcokrajowcy, w tym pracownicy misji dyplomatycznych i organizacji międzynarodowych, „opuszczali Kijów jak najszybciej”.

Sybiha powiedział, że rosyjskie groźby dotyczące nowych ataków na Kijów mają na celu zastraszanie dyplomatów zachodnich, ale Ukraina nie spodziewa się, że to szantaż przejdzie.