Strona główna Aktualności Sybiha nazywa groźby Lavrova dotyczące ataku na Kijów „bezczelną prowokacją” potwierdzając zainteresowanie...

Sybiha nazywa groźby Lavrova dotyczące ataku na Kijów „bezczelną prowokacją” potwierdzając zainteresowanie kontynuacją wojny.

19
0

Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha nazwał wypowiedzi ministra spraw zagranicznych Rosji podczas rozmowy z sekretarzem stanu USA Marco Rubio dotyczące zamiarów ataku na Kijów „bezczelną prowokacją” i potwierdzeniem zainteresowania kontynuacją wojny. Sybiha powiedział to podczas rozmowy z dziennikarzami na marginesie forum „Ukraina – Afryka: Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość stosunków” we wtorek.

„Uważam to za bezczelną prowokację. To publiczne potwierdzenie, kolejne, zainteresowania Rosji kontynuowaniem wojny. Lavrov pozwala sobie publicznie przekazywać przebieg rozmowy, gdzie potwierdza, że grozi atakami na Kijów. Dla mnie bardzo trudno jest zaakceptować, jak można pozwolić na coś takiego” – powiedział Sybiha.

Podkreślił, że to kolejny raz pokazuje, kto naprawdę jest zainteresowany kontynuacją tej wojny i eskalacją.

„Bardzo liczymy na to, że po otrzymaniu takich sygnałów, nasi partnerzy, zamiast po prostu zaakceptować tę informację i wydawać zalecenia swoim obywatelom oraz szefom misji dyplomatycznych, aby opuścili Kijów, dadzą Moskwie stanowczy i twardy sygnał: nie dokonujcie takich uderzeń” – powiedział minister spraw zagranicznych.

Dodał, że bardzo mocno liczy na stanowczą reakcję ze strony partnerów. Oddzielnie Sybiha zwrócił uwagę, że „sygnały powinny być przekazywane nie z Moskwy, ale do Moskwy”.

„Jaką arogancję informować bezpośrednio ojcowiznę, najpotężniejszy kraj na świecie, że lekceważycie ich wysiłki na rzecz pokoju, że ignorujecie cały proces pokojowy i dokonacie uderzeń na Kijów” – podkreślił szef resortu.

Dodał, że „w jego układzie współrzędnych to się nie mieści”.

Jak podkreślił Sybiha, Rosja musi zrozumieć konsekwencje swojego „nieodpowiedzialnego zachowania” w kontekście wysiłków na rzecz pokoju.

Według niego dokładnie takie sygnały przekazuje Ukraina partnerom, a odpowiedzią powinny być dodatkowe pakiety pomocy dla Ukraińców.

„Rosję trzeba zatrzymać, a zatrzymać można jedynie poprzez siłę, dodatkowe sankcje, dodatkową izolację, zamrożone aktywa. Rzeczy, które są dla nich wrażliwe, dla ich gospodarki, rzeczy, które ich osłabiają, które nie pozwalają na finansowanie ich maszyny militarnej” – powiedział minister.

Jak podano, rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow, podczas rozmowy telefonicznej z sekretarzem stanu USA Marco Rubio, „oficjalnie poinformował” stronę amerykańską, że rosyjska armia „postępuje” z systematycznymi uderzeniami na obiekty w Kijowie, rzekomo przeznaczone na potrzeby Sił Zbrojnych Ukrainy.

Dnia 25 maja rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych oświadczyło, że rosyjska armia rozpoczyna rzekome „systematyczne konsekwentne uderzenia” na przedsiębiorstwa branży militarno-przemysłowej w Kijowie i „centra decyzyjne”. Wzywało obcokrajowców, w tym pracowników placówek dyplomatycznych i organizacji międzynarodowych, do „natychmiastowego opuszczenia Kijowa”.

Sybiha powiedział, że rosyjskie groźby dotyczące nowych ataków na Kijów mają na celu zastraszanie dyplomatów zachodnich, ale Ukraina nie oczekuje, że ten szantaż zadziała.