Około godziny 5 rano 19 maja rosyjski dron znalazł 68-letniego mężczyznę na ulicy w dzielnicy Korabelnyj w Chersoniu i zrzucił na niego ładunek. Przeżył, ale stracił jedną nogę. Wybuch odciął mu ją tam, gdzie stał, a policja zawiozła go do szpitala, gdzie lekarze teraz próbują go utrzymać przy życiu.
Jest kolejną osobą w kampanii, którą mieszkańcy Chersonu nazywają „human safari” – rosyjscy operatorzy na drugim brzegu Dniepru używają małych dronów do śledzenia i zabijania ludzi wykonujących codzienne czynności ranem. Wyszedł na zewnątrz. To było całe jego działanie.
Miejska administracja wojskowa powiedziała, że mężczyzna doznał obrażeń spowodowanych wybuchem i urazu amputacji jednej nogi, a funkcjonariusze zabrali go do szpitala na leczenie. Ukraińska agencja informacyjna Interfax-Ukraina podała, że atak miał miejsce około 05:00 w dzielnicy Korabelnyj, którą względnie często trafiały drony w ostatnich dniach.
Dalsze ataki w regionie Chersonu
Atak zakończył 24-godzinny okres, który regionalna administracja wojskowa odnotowała jako terror dronów, naloty powietrzne i artylerię na niemal 40 osiedli i miasto Cherson – Antoniwka, Bilozerka, Stanisław, Berysław, Tiagniki, Lwów, Zmiwkę i dalej po liście, który czyta się jak mapa regionu. Siły rosyjskie zaatakowały infrastrukturę społeczną i bloki mieszkalne, uszkadzając budynek mieszkalny i 12 domów prywatnych. Zaatakowali również oddział banku, garaże prywatne i samochody. Dwóch ludzi zostało zabitych, a 14 rannych w ciągu dnia.
Nic z tego nie jest przypadkowe. Komisja Śledcza ONZ po raz pierwszy uznała w maju 2025 roku, że polowanie rosyjskich dronów na cywili wokół Chersonu stanowi zbrodnię przeciwko ludzkości, a jesienią 2025 roku rozszerzyła tę ustalenia na ponad 300 kilometrów obwodów Cherson, Dniepropetrowsk i Mikołajów. Śledczy wskazali łańcuch dowodzenia aż do Kremla. Udokumentowali ten sam sposób działania za każdym razem: dron kamery śledzi osobę uciekającą, czeka, uderza – i wraca. Prezydent Wołodymyr Zełenski powiedział, że Rosja wykorzystuje ulice Chersonu jako teren treningowy dla nowych operatorów dronów.
Drony nie zważają na oznakowania. Pięć dni przed tym atakiem, 14 maja, drony FPV uderzyły w jednoznacznie oznakowany konwój humanitarny ONZ dostarczający pomoc w jednym z najbardziej dotkniętych obszarów Chersonu. Szef biura humanitarnego ONZ na Ukrainie, który był w misji, powiedział później, że nie wie, kto przeprowadził atak. Rosyjskie kanały Telegram opublikowały wtedy nagrania wyglądające na to.
68-letni mężczyzna nie był częścią konwoju, ani celem o wartości militarny. Miał nogę do około piątej rano tego ranka.





