Prokuratura prezentuje swoje dowody w sprawie wniosku o zastosowanie środka zapobiegawczego wobec byłego szefa Urzędu Prezydenta Andrija Jermaka, na bazie domysłów, a nie konkretnych działań – twierdzi adwokat Jermaka, Ihor Fomin. „Co ma Jermak do tego? Nie miał żadnego związku z otrzymaniem nieprawidłowej korzyści” – podkreślił adwokat, prezentując stanowisko obrony w związku z wnioskiem przed Sądem Wyższej Instancji Antykorupcyjnej (HACC) w środę.
Wyraził przekonanie, że zarzucane jego klientowi przestępstwo „w ogóle nie istnieje”, ponieważ brak jest konkretnych faktów. Według Fomina, zasadność zarzutu zależy od dowodów, a prokuratura opiera się wyłącznie na domysłach.
Adwokat wskazał również, że w cytatach z rozmów osób trzecich, które przytacza prokuratura, nie ma wzmianki o żadnych konkretnych nielegalnych działaniach Jermaka.
„Co ma Andrija Jermaka do tego? Musimy mówić o jego działaniach, ponieważ nie można popełnić takiego przestępstwa przez bezczynność! Musiał działać w jakiś sposób. Nie plotki, ale działania; nie rozmowy, ale działania” – podsumował adwokat.
„Co do domysłów– AB, LL, R2–to są wszystkie rozmowy osób trzecich i w ogóle to wszystko to Jermak–ktoś, ktoś jeszcze, w jakiś sposób” – dodał.
Według adwokata, we wszystkich 16 tomach akt sprawy nie ma ani jednego świadka, który by zeznał, że Jermak podejmował jakiekolwiek działania dotyczące prania brudnych pieniędzy, a „w ogóle–ani jednego protokołu zeznań ani jednego świadka–zero!





