Redakcja: Ta historia została zaktualizowana, aby podkreślić uwagi prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa na temat regionu Donbas na Ukrainie.
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump powiedział 12 maja, że nie ma porozumienia między nim a prezydentem Rosji Władimirem Putinem, zgodnie z którym Moskwa miałaby otrzymać cały region Donbas na wschodniej Ukrainie.
Wypowiedzi te mają miejsce w kontekście rosyjskich żądań terytorialnych, które pozostają główną przeszkodą w amerykańsko-pośrednictwanych rozmowach pokojowych, zwiększając obawy w Kijowie, że Waszyngton mógłby poprzeć stanowisko Moskwy.
„Nie,” odpowiedział Trump na pytanie dziennikarzy, czy on i Putin mieli jakiekolwiek porozumienie, zgodnie z którym Rosja miała otrzymać cały Donbas.
Ukraina utrzymuje, że zamrożenie aktualnej linii frontu jest najbardziej realistyczną podstawą dla zawarcia rozejmu. Z kolei Rosja upiera się, aby siły ukraińskie wycofały się z części Donbasu jako warunek jakiegokolwiek porozumienia – żądanie, które Kijów odrzucił.
Prezydent Stanów Zjednoczonych powiedział również, że sądzi, iż wojna Rosji dobiega końca i że Moskwa i Kijów zbliżają się do porozumienia, powtarzając podobne komentarze z kilka dni wcześniej przedstawione przez Putina.
„Koniec wojny na Ukrainie… Naprawdę sądzę, że coraz bardziej się zbliża,” powiedział Trump dziennikarzom.
Uwagi prezydenta Stanów Zjednoczonych nastąpiły po komentarzach, które Putin złożył 9 maja podczas konferencji prasowej w Kremlu po ograniczonych obchodach Dnia Zwycięstwa.
Zapytany o możliwość podróży do Rosji w ramach wysiłków dyplomatycznych, Trump powiedział, że zrobi „wszystko, co konieczne” aby mediować porozumienie pokojowe, dodając, że jest to „coraz bliżej”.
Amerykańsko-pośredniczone negocjacje między Ukrainą a Rosją pozostają na martwym punkcie od ponad dwóch miesięcy, podczas gdy Waszyngton coraz bardziej skupia się na Iranie i związanych z nim wysiłkach dyplomatycznych.
Podczas gdy Kijów starał się wznowić negocjacje, rosyjski minister spraw zagranicznych, Siergiej Ławrow, powiedział w kwietniu, że rozmowy z Ukrainą obecnie nie są priorytetem dla Moskwy.



