System bezpieczeństwa europejskiego przestał już działać. Potrzebny jest nowy – twierdzi były sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen, informuje Politico. Rasmussen apeluje także o integrację Ukrainy jako pełnego członka nowego sojuszu.
Zdaniem Rasmussena Europa zbyt długo polegała na „tańszej energii z Rosji, tanich towarach z Chin i tanim bezpieczeństwie z USA”. Ten model już nie działa.
Rasmussen proponuje utworzenie nowego sojuszu europejskich państw gotowych i zdolnych do niezależnej organizacji obrony kontynentu. Te kraje musiałyby spełnić surowe kryteria. W jego wizji, kraje nie powinny móc blokować operacji wojskowych jednostronnie, a powinien istnieć mechanizm wykluczający członków, którzy nie spełniają warunków.
Jego propozycja zakłada integrację Ukrainy w przyszły system bezpieczeństwa europejskiego jako pełnego członka proponowanego sojuszu. Rasmussen podkreśla, że zauważa szybkie posuwanie się Ukrainy do przodu pod względem nowych broni i amunicji. Uważa, że jest ona niezbędna jako przeciwwaga dla Rosji.
Rasmussen rozmawiał o pomysłach z liderami politycznymi, ale jeszcze nie usłyszał jednoznacznego poparcia. Powiedziałby „bardzo miło przyjął”, gdyby kanclerz Niemiec Friedrich Merz, prezydent Francji Emmanuel Macron, premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer i premier Włoch Giorgia Meloni poprowadzili proces.
Wypowiedzi Rasmussena różnią się znacząco od jego wcześniejszych poglądów na temat NATO i roli USA w sojuszu, gdy mocno bronił liderstwa Ameryki. Przyznał, że ta zmiana nie była łatwa.
Pytany, jak czuje się z myślą o przemyśleniu bezpieczeństwa Europy praktycznie bez Waszyngtonu, były szef NATO powiedział: „Bardzo boleśnie.” Zapewnił, że podziwiał USA od dzieciństwa i uważał je za naturalnego lidera wolnego świata.
Dodał jednak, że „musimy dostosować nasze myślenie strategiczne i ograniczyć naszą zależność od mocarzy tego świata – od Trumpa, Putina, Xi Jinpinga.







