Strona główna Aktualności Dlaczego Ukraina potrzebuje ostatecznego pokonania Rosji – nie tylko odstraszania

Dlaczego Ukraina potrzebuje ostatecznego pokonania Rosji – nie tylko odstraszania

14
0

Kadr z wideo pokazuje ukraińskich żołnierzy ostrzeliwujących haubicę D-30 w kierunku pozycji rosyjskich w pobliżu Bakhmut, w obwodzie donieckim na Ukrainie, 21 marca 2023 r. (Sergey Shestak/AFP/Getty Images)

Pięć lat od rozpoczęcia pełnoskalowego konfliktu stało się jasne, że model strategicznej odstraszalności – „stalowy jeż”, którego Ursula von der Leyen często używa, mówiąc o Ukrainie – nie oferuje gwarancji odporności i długoterminowego pokoju.

Model „stalowego jeża” zakłada, że biorąc pod uwagę znaczną przewagę Rosji w zasobach, jedyną realistyczną strategią Ukrainy jest zbudowanie tak silnej obrony, że kontynuowanie agresji staje się dla Rosji nieopłacalne.

Jednakże, od 2026 r., ten model sam w sobie jest niewystarczający.

Ukrywa on rzeczywistość, że Ukraina stopniowo traci swoje zasoby, broniąc się i broniąc Europy. W wojnie technologicznej nawet solidna obrona stopniowo pogarsza się pod wpływem ataków dronów napędzanych precyzyjnymi sieciami zabijania i ciągłych ataków, zwłaszcza gdy trzeba walczyć przeciwko państwu z obfitością zasobów.

Teoria „funkcjonalnego pokonania” również wydaje się mało prawdopodobna, by sama przynieść istotne rezultaty. Ten podejście ma na celu stworzenie warunków, w których przeciwnik, choć nadal zdolny militarnie, traci zdolność skutecznego wykorzystania tych zdolności.

Ukraina zademonstrowała tę strategię w Morzu Czarnym w latach 2023 i 2024, skutecznie ograniczając swobodę manewru Rosji, nie niszcząc jednocześnie jej floty. Jednak powtórzenie tego sukcesu w innych obszarach okazało się trudne, a do 2026 r. nie pojawiła się wyraźna ścieżka do osiągnięcia tego celu.

W Centrum Bezpieczeństwa Sahaidachnyi uważamy, że decydujące zwycięstwo oznacza pozbawienie Rosję nawet możliwości prowadzenia wojny. Tak zwane „ostateczne pokonanie” i oto, jak można je osiągnąć.

Zasadza się ono na dwóch wzajemnie powiązanych wektorach.

Pierwszy to wektor zakończenia: identyfikacja i systematyczne wykorzystywanie krytycznych słabości w Federacji Rosyjskiej, aby wywołać kaskadowe, nieodwracalne skutki na poziomie strategicznym.

Jest to fundamentalnie różne od przypadkowych uderzeń w infrastrukturę, która można później naprawić. Oznacza to zastosowanie ciągłego nacisku na gospodarkę, bazę technologiczną i postrzeganie publiczne Rosji w sposób, który powoduje trwałe, trudne do odwrócenia szkody – stopniowo podkopując zarówno jej zdolność do prowadzenia wojny, jak i ogólną funkcjonowanie państwa.

Ukraina już zwiększa uderzenia głębokie, ale potrzeba więcej. Oprócz trwających wysiłków militarnych Ukraina powinna tworzyć dedykowane zespoły do mapowania systemowych słabości i przewidywania efektów ubocznych, nie tylko natychmiastowego wpływu jakiejkolwiek konkretnej akcji.

Powinna także kontynuować rozwijanie zdolności uderzeń głębokich następnej generacji poprzez technologie autonomiczne i roje, czynnie wspierając swoje wschodzące technologie wojskowe.

Jeśli celem jest definitywne wyeliminowanie zagrożenia ze strony Rosji, to zmienia to logikę drugiego wektora – odstraszania i obrony. W tym modelu obrona nie jest już celem samym w sobie. Jej celem jest utrzymanie linii i ograniczenie strat, jednocześnie kupując czas dla działań, które osłabiają Rosję na głębszym poziomie.

Oznacza to utrzymanie frontu stabilnego i, przede wszystkim, ochronę ukraińskich żołnierzy – akceptując, że zajęte terytoria mogą być później odzyskane, gdy zdolność Rosji do prowadzenia wojny zacznie się załamywać.

Zamiast utrzymywania kruchej obrony w nieskończoność, priorytetem jest wytrzymanie określonego okresu czasu, skupiając zasoby tam, gdzie są najbardziej potrzebne, i zapewniając, że Rosja traci żołnierzy i sprzęt szybciej, niż może je zastąpić.

Jednakże, to podejście musi uwzględniać dwa znaczące ryzyka.

Rosja może przejść do taktyk zdalnych uderzeń. Może ograniczyć ataki lądowe, ciągle jednak kierując się w stronę ukraińskich sił artyleryjskich, amunicją na miejscu i dronami.

Alternatywnie, może postawić na ogólną lub ponowną częściową mobilizację. Deficyt kadrowy pozostaje wąskim gardłem dla Rosji, ale jest to częściowo sztuczne ograniczenie, wynikające z narzuconego przez Rosję ramowego „specjalnego operacyjnego” i obaw Kremla przed społecznym sprzeciwem.

Radzenie sobie z tymi ryzykami wymaga dwóch rzeczy. Po pierwsze, znacznie większej ochrony życia żołnierzy, zarówno na linii frontu, jak i tuż za nią, ze względu na skrajną śmiertelność na polu bitwy, które jest monitorowane przez stałe obserwacje i precyzyjne uderzenia.

Po drugie, Ukraina musi zwiększyć swoją zdolność do uderzenia i powstrzymywania postępujących sił na odległość, aby nawet znacznie większe siły rosyjskie można było skutecznie powstrzymać.

Ta zmiana strategii wymaga przyspieszonych reform doktrynalnych, organizacyjnych i personalnych – przede wszystkim rapidyzacji robotyzacji walki na pierwszej linii.

Obecny plan rozbudowy Sił Systemów Bezzałogowych do 5% ogólnej siły jest tylko początkiem, jeśli ukraińskie dowództwo chce osiągnąć autentyczną kontrolę strategicznego ryzyka, może wymagać zwiększenia tej liczby do 10% lub nawet 20%, z głęboką integracją we wszystkich gałęziach wojskowych.

W połączeniu z fortyfikacjami inżynieryjnymi i jednolitym sieciowaniem zabijania, pozwoliłoby to na utworzenie strefy wykluczenia dla bezzałogowych wzdłuż linii kontaktu i granicy rosyjskiej.

Ukraina potrzebuje również bardziej klarownej strategicznej struktury dla obrony powietrznej, najlepiej z zróżnicowaną oceną zagrożenia, która uwzględnia rzeczywiste szkody, potencjał skali i skuteczne ekonomiczne środki przeciwdziałania.

Klasy dronów, takie jak Shahed, Geran i Gerbera, stanowią najbardziej palące strategiczne zagrożenie: są znacznie tańsze od rakiet, już poważnie uszkadzają infrastrukturę, a ich precyzja systematycznie rośnie. Obrona przeciwdronów musi więc być priorytetem.

To nie umniejsza znaczenia przeciwdziałania zagrożeniom rakietowym, zwłaszcza balistycznym, gdzie skuteczne rozwiązania są nadal rzadkie. Przechwytujące PAC-3 MSE dla systemów Patriot są obecnie jedyną rzeczywiście skuteczną opcją, a globalne zapasy są znacznie niewystarczające dla potrzeb, jakie stawiają przed nimi możliwości Rosji.

Ukraina musi więc działać w warunkach ciągłego deficytu. Podczas gdy wysiłki mające na celu zabezpieczenie dodatkowych przechwytujących systemów trwają, dłuższa odpowiedź powinna obejmować rozwijanie krajowego lub wspólnego europejskiego analogu do systemu Patriot, co mało prawdopodobne jest w najbliższej przyszłości. Pozostaje jedynie możliwość długoterminowego programu przenoszenia kluczowej infrastruktury pod ziemię.

Ostatecznie, zwycięstwo – jeśli to pojęcie ma zachować jakikolwiek sens – wymaga eliminacji samego źródła zagrożenia. Sukces strategiczny, choć niepewny, jest możliwy tylko poprzez równoczesne działanie w obu tych obszarach: ograniczenia i eliminacji. Żaden z nich nie może funkcjonować bez drugiego.

Uwaga redakcyjna: Opinie wyrażone w sekcji opiniującej są opiniami autorów i nie mają na celu odzwierciedlać poglądów Kyiv Independent.