Prezydent Wołodymyr Zełenski w Rzymie, Włochy, 15 kwietnia 2026 r. (Isabella Bonotto/Anadolu/Getty Images)
W zaledwie dwa miesiące prezydent Wołodymyr Zełenski przeszedł od bycia pierwszym przywódcą świata popierającym operację wojskową USA na Bliskim Wschodzie do otwartego krytykowania polityki zagranicznej Waszyngtonu.
Zauważalna zmiana tonu nastąpiła w momencie, gdy Ukraina i USA ponownie znalazły się w trudnym impasie w stosunkach dwustronnych, z Waszyngtonem zaabsorbowanym swoją wojną z Iranem i kruchą dyplomacją wokół ewentualnego rozwiązania.
Publiczne przekazy Waszyngtonu, niepewność dotycząca broni oraz to, co ukraińscy urzędnicy opisują jako złamane obietnice, podsycają frustrację w Kijowie, zgodnie z informacjami trzech osób znających sprawę.
„Jasne jest, z kim mamy do czynienia… istnieją obiektywnie trudne sytuacje, które nie sprzyjają pozytywnej atmosferze” – powiedział jeden z wysokich urzędników ukraińskich w rozmowie z „Kyiv Independent”.
Podczas gdy urzędnicy powstrzymują się od określania sytuacji jako zerwania, deficyt zaufania staje się coraz trudniejszy do ukrycia.





