Strona główna Aktualności Ukraina nie powinna reklamować swoich nowych rakiet balistycznych, dopóki fabryki nie będą...

Ukraina nie powinna reklamować swoich nowych rakiet balistycznych, dopóki fabryki nie będą mogły je masowo produkować, mówi były oficer bezpieczeństwa

20
0

Siły ukraińskie przeprowadziły udane testy krajowo produkowanej rakiety balistycznej wcześniej w 2026 roku, ale masowa produkcja potrwa trochę czasu i będzie wymagała odpowiedniego sprzętu – powiedział Ivan Stupak, były oficer Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, dla RBC-Ukraine. Ostrzegł Ukrainę przed nadmiernym podkreślaniem nowej broni na wzór Rosji, zanim produkcja seryjna nie będzie stabilna.

Ukraińska firma Fire Point – producent rakiety manewrującej Flamingo – pracuje nad własnymi rakietami balistycznymi FP-7 i FP-9. Planuje się, że staną się one analogiem amerykańskiego ATACMS, ale znacznie tańsze, około połowy ceny. W lutym 2026 roku główny projektant Fire Point opublikował nagranie testu rakiety FP-7.

Stupak powiedział, że siły ukraińskie przeprowadziły testowy start rakiety balistycznej na jednym z poligonów wcześniej w tym roku.

Ostrzegł, aby nie uprawiać „PR” na każdym etapie. Lepiej najpierw działać, testować, dostosowywać, startować, a dopiero potem raportować wynik – powiedział Stupak.

Największym wyzwaniem, zdaniem Stupaka, nie jest zbudowanie jednego prototypu, ale uruchomienie produkcji seryjnej.

Porównał ten proces do tworzenia kartonowego kubka: pierwsze serie mogą być krzywe, o różnych rozmiarach, a technologia wymaga czasu na dopracowanie.

Stupak ostrzegł przed nadmierną publicznością, która mogłaby zaszkodzić Ukrainie. Przytoczył jako przykład rosyjski czołg Armata, który Moskwa reklamowała przez lata, ujawniła z rozmachem w 2015 roku, ale nigdy go nie wprowadziła do użytku.