Strona główna Aktualności Stan nie ochraniał nas – śmiertelny masowy strzał ponownie zapala debatę na...

Stan nie ochraniał nas – śmiertelny masowy strzał ponownie zapala debatę na temat kontroli broni na Ukrainie

18
0

Policjanci stoją na miejscu, gdzie napastnik zabił siedem osób, zanim został zastrzelony przez policję w Kijowie, na Ukrainie, 18 kwietnia 2026 r.

Yevheniia i jej rodzina byli w domu, kiedy usłyszeli odgłosy przypominające petardy na zewnątrz ich okna. Początkowo zignorowała je. Jednak w ciągu kilku minut wiadomości w czacie budynku ostrzegały, że mężczyzna z bronią przemieszcza się przez ich dzielnicę mieszkalną w kierunku pobliskiego sklepu.

(…)

Po incydentach tego rodzaju, które dotknęły Ukrainę, pozostają podzielone opinie publiczne na temat legalnego noszenia broni palnej przez cywilów.

W ciągu kolejnego tygodnia, zgłoszono przypadki postrzałów, ale nieśmiertelnych w miastach: Chmielnicki, Lwów, Buca i Charków.

(…)

Chociaż prawo w sprawie prawa cywilów do noszenia broni była omawiane w parlamencie od wielu lat, żadna ostateczna decyzja nie została podjęta. W pewnych warunkach, Ukraińcy mają zezwolenie na zakup i posiadanie określonych typów broni, ale noszenie ich w miejscach publicznych jest zabronione. Broni traumatycznej mogą być wyposażone tylko określeni ludzie, tacy jak dziennikarze, funkcjonariusze organów ścigania, sędziowie, prawnicy.

(…)

(…)

Policjanci, Anna Duna i Mychajło Drobnycki, zostali zawieszeni w obowiązkach i oskarżeni o zaniedbanie. Sąd Rejonowy Pieczerski w Kijowie polecił ich aresztowanie, ustanawiając kaucję na ponad 266 000 hrywien (6 000 USD) każdy, którą opłacono 22 kwietnia.

(…)

Według Osadczuka, dwóch funkcjonariuszy, którzy odpowiedzieli na wezwanie, znaleźli się w „czerwonej strefie”, obszarze, gdzie ich życie było natychmiast zagrożone.

(…)


Informacje od autora:

Witajcie! To Kateryna Denisova, autorka tego tekstu.

The Kyiv Independent nie ma zamożnego właściciela ani płatnej bariery. Zamiast tego polegamy na czytelnikach takich jak Ty, aby sfinansować nasze dziennikarstwo. Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, rozważ dołączenie do naszej społeczności już dziś.

Dziękuję.