Prezydent USA Donald Trump w Hadze, w Holandii, 25 czerwca 2025 r. Wolfgang Pusztai Security, defense, and policy analystDonald Trump wielokrotnie atakuje NATO. W jednym ze swoich ostatnich wpisów na Truth Social Trump nazwał sojusz „kartonowym tygrysem” bez USA i skrytykował sojuszników NATO za brak poparcia dla amerykańskiej operacji w Iranie. W odpowiedzi Jose Manuel Albares, minister spraw zagranicznych Hiszpanii, wezwał Unię Europejską do utworzenia własnej armii i wzmocnienia integracji obronnej. Jego komentarze podkreślają, że kilka pytań, z którymi nadal borykają się urzędnicy w europejskich stolicach, to: Czy Trump opuści NATO? Czy amerykańskie gwarancje bezpieczeństwa dla Europy są nadal niezawodne? Oczywiście zaangażowanie USA w NATO nie jest bezinteresowne. NATO oferuje USA wiele kluczowych korzyści. Członkostwo w NATO pozwala USA dominować na ogromnym rynku obronnym, zwłaszcza że amerykański przemysł zazwyczaj ustala normy technologiczne NATO. NATO jest narzędziem przeciwdziałania wpływom Rosji, nie tylko w Europie – fakt, który administracja Trumpa może niedoceniać – ale także na Arktyce i Pacyfiku, które stają się coraz ważniejsze dla USA. NATO zapewnia USA pulę partnerów zdolnych do interoperacyjnych działań wojskowych na całym świecie, takich jak te w Iraku, operacje morskie na Morzu Czerwonym i u wybrzeży Somalii. Jednakże, jak zauważył Trump, Europejczycy w dużej mierze nie uczestniczą w wojnie w Iranie, co zdecydowanie jest błędem, ponieważ polityka bezpieczeństwa powinna być kierowana przez interesy, a nie emocje. Dostęp do terytorium NATO zapewnia znaczącą przewagę geostrategiczną, zwiększając zasięg strategiczny i umożliwiając bazowanie globalnych operacji, w tym obrony przeciwrakietowej oraz wojny przeciwpodwodnej. Obecnie, podczas gdy niektóre kraje europejskie, takie jak Hiszpania, zakazały korzystania ze swojego przestrzeni powietrznej w związku z misjami związanymi z wojną w Iranie, bazy i porty amerykańskie w Europie zapewniają niezastąpione wsparcie logistyczne dla operacji. Ponad 20 ciężkich bombowców USA obecnie bazuje w Wielkiej Brytanii. Bez dostępu do baz w Europie, dowolna duża amerykańska operacja wojskowa na Bliskim Wschodzie byłaby niezwykle trudna, jeśli nie niemożliwa. Ogólnie rzecz biorąc, wycofanie się USA z NATO nie ma sensu. Co więcej, zgodnie z Ustawą o upoważnieniu na rzecz obronności narodowej 2024 r., żaden prezydent nie może się wycofać z NATO bez dwóch trzecich głosów Senatu albo ustawy Kongresu. Dlatego prezydent Trump po prostu nie może jednostronnie zdecydować o wystąpieniu z NATO. Wzajemna obrona NATO, ustanowiona w Artykule 5 Traktatu NATO, nie jest zapewniona po prostu tuszem na papierze, ale obecnością wojsk na miejscu. Podczas zimnej wojny „system warstwowy” sił sojuszniczych w Niemczech i „Siły zbrojne Sojuszu” dla północnych i południowych flank sojuszu zapewniały udział amerykańskich żołnierzy w obronie przed potencjalną agresją ze strony Układu Warszawskiego i tym samym zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w wojnę. Dzisiaj, stała obecność amerykańskich wojsk i wojsk innych kluczowych państw NATO na wschodniej granicy NATO pełni tę samą rolę. Dopóki amerykańscy żołnierze są stacjonowani w Europie Wschodniej, Moskwa wie, że zaangażowanie Ameryki w obronę swoich europejskich sojuszników jest poważne. Bez wątpienia Europa musi znacząco wzmocnić swoje zdolności obronne, zwłaszcza w dziedzinie obrony przeciwrakietowej i dronowej, systemów wczesnego ostrzegania oraz zdolności uderzenia na odległość. Ponadto należy wzmocnić swoje aktywa w dziedzinie wywiadu, cybernetyki i kosmosu. Zapasy amunicji muszą zostać znacząco zwiększone, aby przetrwać przedłużający się konflikt. Chociaż wszystko to nie stanie się nagle, im szybciej badania i rozwój w tych kluczowych obszarach zostaną wzmocnione, tym szybciej można będzie zakupić sprzęt. W rezultacie Europa nie tylko będzie potrzebowała amerykańskiego parasola nuklearnego na przyszłość, ale także innych kluczowych zdolności. Byłoby niebezpieczne dla Europejczyków sygnalizować Waszyngtonowi, że nie liczą już na USA i zastąpią NATO wspólną europejską obroną. Bez fizycznej obecności sił, przestrzeganie gwarancji bezpieczeństwa nie powinno być uznawane za oczywistość, a zdolności militarnych Europy pozostaną ograniczone na przyszłość. Obie te kwestie mają również istotne implikacje dla Ukrainy. Amerykańskie gwarancje bezpieczeństwa prawdopodobnie odstraszą Rosję, ale tylko wtedy, gdy amerykańscy żołnierze będą trwale stacjonowani na Ukrainie, co jest mało prawdopodobne. Gwarancje bezpieczeństwa wyłącznie ze strony Europy najprawdopodobniej nie zniechęcą Putina, po prostu dlatego, że Europejczycy pozbawieni są wiarygodności militarniej. Ponadto, jeśli nie byłoby obecności europejskich wojsk na Ukrainie w pobliżu linii frontu, warto byłoby zastanowić się, czy te gwarancje zostaną spełnione w przypadku konieczności, zwłaszcza że Europa jest bezbronna wobec ataków rakietowych i bardzo podatna na masowe ataki dronów ze strony Rosji. Mówiąc realistycznie, mało prawdopodobne jest, że główne siły europejskie podjęłyby poważne ryzyko wojny europejskiej w przypadku odnowionej agresji rosyjskiej przeciwko Ukrainie, która mogłaby znacząco zaszkodzić ich własnym państwom. Wskutek tego, chociaż amerykańskie i europejskie gwarancje bezpieczeństwa są niewątpliwie istotne dla Ukrainy, najbardziej niezawodnym i skutecznym sposobem na odstraszenie Rosji po zawieszeniu broni jest szybkie rozbudowanie silnych, nowoczesnych sił zbrojnych, w tym „ukraińskiego Żelaznego Kopuły” i potężnego lotnictwa zdolnego do uderzeń na odległość. Nota redakcyjna: Opinie wyrażone w sekcji artykułów felietonowych są poglądami autorów i nie mają na celu odzwierciedlenia poglądów Kyiv Independent.





