Moldawia określiła dowództwo Grupy Operacyjnej Sił Rosyjskich (OGRF) stacjonującej na Naddniestrzu jako osoby niepożądane. Decyzja obejmuje zakaz wjazdu i pobytu w kraju dla szeregu urzędników, według TV8.md.
Na liście znajdują się dowódca OGRF Dmitry Zelenkov i jego zastępcy – Dmitry Opalev, Sergey Mashenko i Sergey Shirshov. Podobne ograniczenia nałożono na szefa sztabu Marat Yarulin i Alexey Bogomolov.
Środek skutecznie blokuje ich poruszanie się i przewiduje wydalenie w przypadku próby wejścia na terytorium Mołdawii, po której następuje stałe zakaz wjazdu.
OGRF jako dziedzictwo radzieckiej 14 Armii
Grupa Operacyjna Sił Rosyjskich powstała z resztek sowieckiej 14 Armii. Podczas konfliktu na Dniestrze, jej jednostki wspierały siły separatystyczne.
W międzyczasie amerykańscy urzędnicy wywiadu twierdzą, że prezydent Rosji Władimir Putin zamierza przejąć całą Ukrainę i ostatecznie odzyskać kontrolę nad częściami Europy, które kiedyś należały do imperium sowieckiego, w tym Moldawii.
Dzisiaj liczebność kontyngentu szacuje się na około 1,200 żołnierzy. Od lat Chișinău konsekwentnie domaga się ich pełnego wycofania i usunięcia amunicji, nazywając ich obecność naruszeniem suwerenności narodowej.
Długotrwały spór o status Naddniestrza
Obecność rosyjskich wojsk pozostaje głównym punktem napięć w relacjach Mołdawia-Rosja. Chișinău uważa kontyngent za nielegalny i zagrożenie dla kontroli państwowej nad swoim terytorium.
WCześniej Mołdawia podjęła formalny krok w kierunku opuszczenia Rosji-koordynowanej Wspólnoty Niepodległych Państw lub WNP, podpisując dekrety prezydenta Mai Sandu o wycofaniu się z założeń bloku.
WNP to luźna grupa regionalna powstała po rozpadzie Związku Radzieckiego w 1991 roku, łącząca kilka byłych republik sowieckich. Blok od dawna krytykowany jest jako struktura zdominowana przez Rosję z ograniczoną praktyczną integracją.





