Wejście ukraińskiej mąki pszennej na rynek chiński to strategicznie ważny krok, ale nie należy oczekiwać natychmiastowych masowych dostaw – powiedział Rodion Rybchynski, dyrektor Ukraińskiego Związku Młynarzy. „Otwarcie rynku na szczeblu między państwowym oznacza stworzenie ram prawnych i technicznych, ale nie jest to sygnał na natychmiastowe rozpoczęcie eksportu. Na razie nie będzie żadnych natychmiastowych dostaw handlowych. Podpisanie protokołu to tylko pierwszy krok, określający wymagania produkcyjne i kontrolne, tworzący warunki dla przyszłych operacji” – cytuje go służba prasowa stowarzyszenia na Facebooku. Jednym z najbardziej rygorystycznych wymagań Pekinu pozostaje pełna możliwość śledzenia produktu. Oznacza to monitorowanie całego łańcucha dostaw: od konkretnego pola, na którym uprawiane są zboża, aż do końcowej partii mąki. Według dyrektora związku stworzenie takiego systemu kontroli to systematyczne przedsięwzięcie, które nie może być zakończone w kilka tygodni. Oprócz barier technicznych eksporterzy borykają się złożonymi wyzwaniami logistycznymi i gospodarczymi. Jak zauważył Rybchynski, rynek chiński pozostaje trudny ze względu na wysokie cła importowe i VAT. Sytuację dodatkowo komplikują ryzyka bezpieczeństwa dla infrastruktury portowej na Ukrainie, co zwiększa koszty frachtu morskiego i utrudnia formowanie dużych przesyłek. Związek Młynarzy Ukrainy jest przekonany, że sam fakt zatwierdzenia protokołu to pieczęć jakości dla krajowego systemu kontroli. Potwierdza to, że mąka spełnia standardy jednego z najbardziej wymagających rynków na świecie, co w końcu umożliwi dywersyfikację sprzedaży produktów o wysokiej wartości dodanej.
Strona główna Aktualności Ukraina otwiera rynek chiński na mąkę, ale nie będzie szybkich dostaw –...



