Super-zmiana Kelechi Iheanacho był bohaterem Celtiku, gdy Hoops pokonał 10-osobowe Hibernian, wyrównując się punktami z liderem ligi, Heartsem. Iheanacho strzelił bramkę w 72. minucie – zaledwie 151 sekund po wejściu na boisko – gdy drużyna Martina O’Neilla wydawała się zmierzać ku rozczarowującemu remisowi po rozegraniu ponad 50 minut z przewagą jednego zawodnika, dzięki czerwonej kartce Jamiego McGratha w 21. minucie.
Gdyby Celtik nie zdobył bramki, kontrowersje wzbudziłby autentyczny charakter wyrównującej bramki Joe Newella dla Hibs, gdzie piłka wydawała się trafiać ręką zawodnika tuż po zdobyciu gola przez Daizena Maedę w 41. minucie.
Jednak Celtik zdołał zdobyć trzy punkty na niemal pustym Easter Road i uplasował się obok Hearts przed ich starciem z Rangers na żywo w Sky Sports w poniedziałek.
Grając dzień wcześniej niż rywale w walce o tytuł, drużyna O’Neilla miała okazję postawić kropkę nad „i” zarówno dla Hearts, jak i Rangers, co zyskali już na samym początku.
Po mdłym początku gra nabrała tempa, gdy Newell został ukarany za bezmyślny faul na Alistairze Johnstonie. Został początkowo ukarany żółtą kartką, ale po sprawdzeniu wideo VAR ta decyzja została zmieniona na czerwoną – czwarta czerwona kartka dla Hibs w trzech meczach.
Następnie Celtik kontrolował przebieg gry bez zbyt wielkiego zagrożenia. Do czasu, gdy Maeda trafił z bliska, dając gościom prowadzenie pomimo początkowego wykluczenia za spalone.
Wciąż było czas na dramat na koniec pierwszej połowy, gdy Newell strzelił gola z bliska po tym, jak Celtik nie potrafił wybić piłki.
Kolejny długi sprawdzanie wideo miało miejsce, gdy piłka zdawała się trafić w rękę zawodnika Hibs przed strzałem. Jednak bramka została uznana, co wzbudziło zdziwienie wszystkich w czerni.
Gdyby zawodnicy O’Neilla nie zdobyli bramki, mogłaby to być istotna kwestia mówiąca w walce o tytuł. Po stałym nacisku w drugiej połowie, udało im się jednak zdobyć bramkę, gdy Iheanacho przekonał Jordana Smitha, zapewniając kluczowe trzy punkty.
Oznacza to, że Celtik wznosi się na poziomie z Heartsem na 73 punkty przed starciem drużyny Dereka McInnesa z trzecią w tabeli Rangers w poniedziałek.
Zwycięstwo Rangers oznaczałoby, że pierwsza trójka jest oddzielona tylko jednym punktem przed ostatecznym starciem Old Firm w przyszły weekend na żywo w Sky Sports.
Iheanacho: Jestem gotowy, czy zaczynam, czy wchodzę z ławki
Napastnik Celtiku, Kelechi Iheanacho, w rozmowie z Sky Sports:
„Jestem naprawdę zadowolony. Cieszę się, że mogłem dzisiaj stanowić impuls w zespole dla moich kolegów i dla klubu. Więc jestem naprawdę szczęśliwy.
„Zawsze jestem gotów, czy zaczynam, czy wchodzę z ławki, więc muszę tylko trzymać swoją głowę i świetne zakończenie.
„Więc zdobędziemy trzy punkty, co jest dla nas istotne idąc naprzód.”
O’Neill: Nerwowy Celtik nie stworzył wystarczająco dużo
Szef Celtiku, Martin O’Neill, rozmawiając z Sky Sports:
„Od czego zaczniemy? Myślę, że zaczęliśmy bardzo dobrze i mieliśmy kilka naprawdę dobrych okazji. Potem Hibs mieli zawodnika wyrzuconego. Jesteśmy z przodu i czuliśmy się tak komfortowo, jak tylko można czuć się w meczu. Straciliśmy, z naszej perspektywy, naprawdę słabą bramkę tuż przed przerwą.
„Na koniec meczu było nerwowo, ale ogólnie, jeśli chodzi o szanse, jakie stworzyliśmy w pierwszej połowie, było dobrze. Ale Hibs walczyli aż do samego końca, jak zrobili to w zeszłym tygodniu, mając dziewięciu zawodników. Sprawiliśmy sobie wiele trudności, ale udało nam się.
„Gdybyśmy poszli do przerwy z przewagą, byłoby to inna sprawa. Musieliby zmienić swoje plany. Ale zdobyli swoją bramkę, która dała im coś, do czego mogli się przytrzymać. Staraliśmy się, ile tylko mogliśmy, ale nie stworzyliśmy dość szans, aby wymusić decyzję. Pomimo całej posiadanej przez nas piłki, nie stworzyliśmy wystarczającej ilości okazji.”
Na temat kontuzji Daizena Maedy:
„Myślę, że jest w porządku. Bardzo nadzieję, że będzie w porządku.”
Gray: Nie potrafię bronić czerwonej kartki dla McGratha
Szef Hibs, David Gray, rozmawiając z Sky Sports:
„Broniłem innych czerwonych kartek w pewnych sytuacjach. Tę po prostu nie da się obronić. To zdecydowana czerwona kartka. Chodzi tu o próbę zrobienia dobrych rzeczy. Nie próbuje zranić kogoś; nie jest to w jego charakterze, ale na pewno nas kosztowało to mecz.
„Piłkarze zrobili wszystko, co mogli. Walcząc, bronili życia. Bramkarz nie miał żadnych wielkich interwencji. Kredyt dla obrony i zaangażowania. Tak się próbuje pozostać w grze. Zdobiliśmy sobie prawo, żeby pozostać w meczu, ale nie mogliśmy wykorzystać tej szansy.
Na temat walki o Europę:
„Robi to bardzo trudnym. Wróciliśmy do sytuacji, w której polegamy na innych wynikach. Ale będziemy kontynuować i kolejnym celem jest mecz z Falkirk, gdzie ostatnim razem, gdy tam pojechaliśmy, nie spisaliśmy się dobrze i chcemy się za to zrehabilitować.”







