Wolves i Sunderland zremisowali 1-1 w meczu na Molineux, gdy Dan Ballard został zdyskwalifikowany za pociągnięcie włosów Tolu Arokodare.
Gdy Nordi Mukiele strzelił na prowadzenie Sunderland już we wczesnej fazie meczu, wydawało się, że będzie to łatwe popołudnie dla gości, ale znaleźli się pod presją, gdy VAR interweniowało, aby zdyskwalifikować Ballarda za pociągnięcie włosów Arokodare.
Zdegradowani Wilki dążyły do wyrównania, co nastąpiło, gdy Santi Bueno strzelił głową po rzucie rożnym Hugona Bueno, ale żadna ze stron nie była w stanie zdobyć zwycięskiej bramki. Gospodarze byli najbliżej, gdy Arokodare nie trafił w bramkę podczas doliczonego czasu.
Po ostatnim gwizdku były gromkie gwizdy, a kibice byli niezadowoleni z Roba Edwardsa i jego zmian. Jednak brak zwycięstwa jest bardziej istotny dla Regisa Le Brisa i Sunderland, którzy stracili szansę na walkę o europejskie puchary. Kończą dzień na 12. miejscu.
’Nie można obronić napastników z długimi włosami’
To nawet nie pierwszy raz, kiedy zawodnik został zdyskwalifikowany za pociągnięcie włosów Arokodare. Michael Keane z Evertonu już wcześniej został ukarany czerwoną kartką za to samo przewinienie przeciwko napastnikowi Wilków. Czerwone kartki są motywem sezonu w Premier League.
Mówiąc o zdarzeniu na konferencji prasowej po meczu, Le Bris powiedział: „Rozumiemy zasadę, Paul Tierney to świetny sędzia, ale trudna jest egzekucja tej zasady”.
Dodał: „To bardzo trudne do przełknięcia, ponieważ nie sądzę, że było to celowe i brutalne zachowanie. To była walka w powietrzu z wysokim napastnikiem, 1,98 czy 1,99 metra, 100 kilogramów więcej lub mniej. Ballard także jest ogromny. Walczysz w powietrzu 20 razy w ciągu meczu. Może stać się wiele rzeczy, ale nie było to celowe.
„Ale jeśli zasada jest zasadą, prawdopodobnie gdy masz do czynienia z napastnikiem z długimi włosami, będziesz miał problemy, bo nie możesz się obronić. I tak było mniej więcej. Egzekwowali zasadę, ale myślę, że jest to trochę trudne do przełknięcia.”
Edward stanął przed niezadowoleniem fanów na Molineux
To był trudny dzień dla szefa Wilków, gdy oczekiwania rosły, gdy jego drużyna miała przewagę liczebną. Kibice gwizdali na jego decyzję o zastąpieniu Hugona Bueno, a decyzję tę poprzedzały okrzyki „Nie wiesz, co robisz” skierowane w jego stronę.
Edward wyjaśnił tę decyzję po meczu. „Oni kochają Hugona, a my również, ale motywacja była dość jasna. Chcieliśmy dodać na boisku kolejnego napastnika i chcieliśmy zadbać o niego. Nie był w pełni sprawny przez cały tydzień, nie trenował w pełni przez cały tydzień”.
Szef Wilków wcześniej powiedział, że zawsze oklaskiwał będzie kibiców na koniec, lecz się wstrzymał. „Byłem zirytowany, ale myślałem również, że nie będę tego dalej podkreślał. Nie chciałem bardziej denerwować publiczności, więc to było prawdopodobnie powodem,” wyjaśnił.
„Rozumiem obecną sytuację, spadliśmy w klasyfikacji, jesteśmy na dnie ligi, przegraliśmy kolejne trzy mecze z rzędu, jest wiele złości wokół mnie i będę to przyjmować.
„Wiedziałem, że to będzie naprawdę, naprawdę trudne, wiedziałem, że w pewnym momencie prawdopodobnie znajdziemy się w takiej sytuacji. Dlaczego na siebie się narażamy? Dlaczego to robimy? Ale będzie to tym bardziej satysfakcjonujące, gdy uda nam się odwrócić sytuację.”







