Strona główna Sport Potrzebują wielkiego nazwiska! – Red Bull namawia do zatrzymania drenażu mózgów

Potrzebują wielkiego nazwiska! – Red Bull namawia do zatrzymania drenażu mózgów

15
0

Red Bull musi dokonać „dużej rekrutacji znanej postaci” spoza stawki Formuły 1, aby zacząć odwracać trend rywali zatrudniających ich głównych pracowników, mówi Karun Chandhok z Sky Sports F1. Nieoczekiwane ogłoszenie w zeszłym tygodniu, że Gianpiero 'GP’ Lambiase, inżynier Maxa Verstappena i szef zespołu wyścigowego, przejdzie do McLarena od 2028 roku, stanowi najnowszy wysokiej rangi przejazd z byłego zespołu mistrza świata od końca 2023 roku. Poprzednią trasę do McLarena wybrali byli koledzy, a Adrian Newey i Jonathan Wheatley również przeszli do rywali. W ubiegłym roku doszło również do gwałtownego odejścia Christiana Hornera jako szefa zespołu po 20 latach, a wpływowy Helmut Marko opuścił swoją funkcję doradcy. Mówiąc w najnowszym wydaniu podcastu The F1 Show, ekspert od F1 z Sky Sports F1, Chandhok, powiedział, że nowy szef zespołu, Laurent Mekies, i austriacka hierarchia Red Bulla – których ekipa również miała trudny początek nowej ery reguł w F1 w 2026 roku – jasno mają wiele do zrobienia, aby zatrzymać „drenaż mózgów” długoletnich talentów z Milton Keynes. „Na koniec dnia, patrzysz na Red Bulla w zeszłym roku, wygrali sześć z ostatnich dziewięciu Grand Prix. Samochód bardzo się poprawił. Byli może najszybsi w wielu końcowych wyścigach zeszłego sezonu, albo przynajmniej równie szybcy” – powiedział Chandhok. „Wyraźnie ludzie potrzebują czegoś więcej niż tylko sukcesu na torze. I myślę, że z jakiegoś powodu ten drenaż mózgów trwa, a w organizacji ma miejsce zmiana kulturowa. „I myślę, że jedną z rzeczy, o które muszą się martwić, jest to, że dobrzy ludzie przyciągają innych dobrych ludzi”. Komentator F1 z Sky Sports, David Croft, także mówił w podcast, że stracili już wielu pracowników. „To nie jest sytuacja, że ludzie opuszczają tonący statek, ale że ludzie myślą, że sukces ich karier może leżeć gdzie indziej poza Milton Keynes”. Karun Chandhok podkreślał, że zniknięcie „GP” z Red Bulla na pewno zamyka pewien etap, ale niekoniecznie będzie to powód odejścia Maxa. Jego odejście może wynikać z innych powodów. Ważne są relacje między kierowcami a zespołem, ale nie są decydujące. Red Bull obecnie nie był zawsze najbardziej udanym zespołem. To wzloty i upadki. W tej chwili zmierzają w stronę kryzysu i muszą rekrutować. Wznowienie sezonu odbędzie się w Miami za dwa tygodnie, zespół zajmuje szóste miejsce w klasyfikacji konstruktorów zaledwie 16 punktami. Formula 1 powraca 1-3 maja z Grand Prix w Miami, drugim tygodniem Sprintu w sezonie, na żywo na Sky Sports F1. Oglądaj Sky Sports teraz – bez umowy, z możliwością anulowania w dowolnym momencie.