Strona główna Sport Złe wykorzystanie mediów społecznościowych, prześladowanie i groźby śmierci: Ciemna strona sportu kobiet

Złe wykorzystanie mediów społecznościowych, prześladowanie i groźby śmierci: Ciemna strona sportu kobiet

19
0

Za zbyt kobieca, za zbyt męska. Za krótkie włosy. Za dużo makijażu. Za muskularne. Za chude. Za zbyt wygórowane. Za zbyt agresywne.

Kto zmieniłby się w dzisiejszym świecie sportu? W oczach tzw. kibiców, sportowe kobiety ciągle nie potrafią postąpić słusznie.

W 2025 roku kobiety w sporcie odniosły wielkie sukcesy na boisku, gdy Lionesses ponownie stworzyły historię obroniwszy swój tytuł mistrza Europy, a Red Roses zdobyły glory World Cup na swojej ziemi – jak również wiele indywidualnych sukcesów od bohaterstwa Beau Greaves na oche do pojawienia się Lottie Woad na polu golfowym.

Jednak wiele naszych sportowców wspina się po szczeblach swoich kariery sportowych, poddawanych niesmacznym komentarzom i negatywnościom poza swoimi arenami sportowymi. To kolejna warstwa presji dla naszych sportowców.

Kiedy Walijka i zawodniczka Saracens, Georgia Evans, w ubiegłym jesieni znalazła się obiektem zbędnego ataku podczas Mistrzostw Świata w Rugby Kobiet po prostu dlatego, że zdecydowała się nosić kokardki we włosach na boisku, wszczęła sprawy. Nie mogła pozostać obojętna.

„Był wpis na mediach społecznościowych [z innego konta], który mówił 'Georgia Evans jest gotowa’ [przed otwarciem Mistrzostw Świata Walii] i zdjęcie mnie wyglądającej całkiem szalono z dwoma dużymi różowymi kokardkami we włosach, co nie jest niezwykłe dla mnie”, powiedziała Evans dla Sky Sports.

„Ale potem przeczytałam komentarze i znalazłam wiele obraźliwych uwag dotyczących mojego wyglądu, jak niedorzecznie i dziecinnie wyglądałam. Pojawiło się kilka innych obraźliwych komentarzy, i mimo że osobiście nie odebrałam ich zbyt osobiście, moi koledzy z drużyny i rodzina je widzieli.

„Moje siostry prowadziły wojny na Facebooku z ludźmi przez kilka dni po meczu, spierając się z kobietami i mężczyznami, którzy mówili o tym, jak moi rodzice wpłynęli na to, jak graliśmy, co dla mnie było dziwne, ponieważ noszę kokardki we włosach od lat. Noszę je od mojej pierwszej czapki, i nigdy nie miało to wpływu na moje umiejętności na boisku, dlatego analizowanie tego było bardzo dziwne.”

’Jak wyglądam nie ma wpływu na moje umiejętności’

Evans, która zdobyła 43 czapki dla Walii i rozpoczęła swoją kampanię Six Nations przeciwko Szkocji w sobotę, długo zastanawiała się, czy odpowiedzieć na atak, przepisując oświadczenie „1000 razy”, zanim zdecydowała się je wysłać.

W swojej odpowiedzi Evans powiedziała: „Ta gra pozwala na przestrzeń dla każdego chłopca i dziewczynki, niezależnie od fryzury, kształtu ciała czy ubioru, jakiego chcą nosić na boisku i poza nim. 'To nie jest wygląd rugby’ – gracz rugby nie jest już definiowany przez twój płeć albo to, jak wyglądasz.

’To dziecinne’ – ale dla wszystkich tych młodych dziewczynek, to pojęcie, że nie musisz kompromitować swojej tożsamości, by pasować do jakiegoś stereotypu.

„W starym stylu, męska gra, ja wnoszę do tego trochę Barbie.

„Dla wszystkich, którzy nie są fanami, to w porządku. Dzięki za całe wsparcie i miłość – nie martwcie się, nie zamierzam się zmieniać.”

Evans była zaskoczona reakcją w mediach społecznościowych i następującą miłością i wsparciem, które odczuła od Unii Rugby Walii i szerszej społeczności rugby.

Tysiące młodych dziewcząt, kobiet i mężczyzn pojawiły się na kolejnym meczu Walii, ubrane w własne kokardy, jako przejaw solidarności. To moment, którego Evans nigdy nie zapomni, ale uważa, że to sytuacja, która nie powinna miała miejsca. Dlaczego bowiem sportowcy oceniani są za swój wygląd?

„Ludzie mają prawo do swojej opinii. Jako sportowcy ujawniamy się przed światem. Gdy jesteś w centrum uwagi publicznej, ludzie będą krytykować cię za to, co robisz, czyli ja na boisku. Ale to, jak wyglądam, co noszę, jak wybieram się prezentować, nie ma wpływu na moje umiejętności.

„Dużym problemem, z którym borykają się kobiety, jest ciągłe podcinanie im skrzydeł i twarda walka, by powrócić na równy poziom z naszymi męskimi odpowiednikami. Dlatego kiedy dosłownie szukasz dziury w całym w czyimś wyglądzie, bez względu, czy nazywasz się mężczyzna czy kobieta, to nie jest to, o co walczyły/iśmy.

„Nie jesteśmy modelkami, nie jesteśmy modelkami mody czy ikonami w tym sensie, ale jesteśmy tu, by wykonywać pracę, dlatego dla mnie ważna jest część „moje rugby możesz krytykować ile chcesz”, ale atakowanie wyglądu jest dla mnie nieco zbyt osobiste, zwłaszcza z myślą o tym, co robimy jako kobiety, żeby ujawnić się i uczynić tę grę większą.”

Były mistrz Wimbledonu, tenisistka i trenerka Sky Sports Marion Bartoli doskonale zdaje sobie sprawę z niepokojących statystyk.

Bartoli trenuje nastolatki i widziała na własne oczy wpływ mediów społecznościowych na ich postępy i przyszłe aspiracje.

„Zaczęłam trenować dziewczynę, która miała 13 lat, teraz ma 16 lat, i widziałam, jak przechodzi przez te trzy lata z rozwojem mediów społecznościowych i jak bardzo to wpłynęło na nią psychicznie, na jej wyobrażenie o ciele i jak bardzo ciągle patrzy na to, co ludzie piszą pod jej zdjęciami albo co mówią o niej”, powiedziała Bartoli w rozmowie z Sky Sports.

„Jestem naprawdę zaniepokojona następnym pokoleniem, ponieważ doszło do tego, że jest tak źle – jest już, ale jeśli tak będzie nadal, to nie jestem pewna, czy następne pokolenie będzie w stanie przetrwać aż tyle komentarzy i ciągłych osądów.”

Bartoli wie, jak szkodliwy może być atak na wygląd dla własnego mentalnego zdrowia i pewności siebie, znając tragiczne skutki swoje słowa po swoim tryumfie w Wimbledonie w 2013 roku, największego sukcesu w swojej karierze, gdy komentator BBC, John Inverdale, zrobił obraźliwy komentarz.