Dillian Whyte twierdzi, że Deontay Wilder ma sens jako następny przeciwnik dla Anthony’ego Joshuy, ale uważa, że były mistrz świata wagi ciężkiej wraca do boksu za szybko. Joshua walczył ostatnio w grudniu, kiedy zatrzymał Jake’a Paula, zanim zamieszany został w wypadek samochodowy w Nigerii, w którym zginęło dwóch bliskich znajomych.
Wilder przyjął z zapałem walkę przeciwko dwukrotnemu mistrzowi świata po zwycięstwie nad Derekem Chisorą, a Whyte z kolei minimalizuje szanse na rewanż z byłym rywalem.
„Chciałbym to zrobić, ale nikt mi o tym nie mówił i nie mam pojęcia,” powiedział Whyte w Sky Sports. „I najprawdopodobniej AJ teraz prawdopodobnie szuka walki z Deontayem Wilderem. To walka, która ma sens.
„Jeśli AJ stoczy pojedynek z Wilderem, to się sprzeda i chyba go znokautuje.”
Joshua spodziewany jest, że powalczy z Tysonem Fury później w tym roku, tworząc długo wyczekiwane brytyjskie widowisko wagi ciężkiej. Spotkanie z Wilderem przedtem może zagrozić planom, a Whyte sądzi, że Joshua powinien dać sobie więcej czasu na rekonwalescencję.
„Niebezpieczny jestem też dla niego, ale musisz zobaczyć,” powiedział Whyte, który został zatrzymany przez Joshuę w siódmej rundzie ich walki w 2015 roku. „Walka z Tysonem Fury, rozegraj tę walkę i zobacz, jaki ma zamiar, zobacz jego mentalność. Przeżyli ostatnio wiele. Osobiście uważam, że wraca do ringu za szybko.
„Myślę, że potrzebuje więcej czasu, żeby przetrawić i zrozumieć, co się dzieje. To, co mu się przytrafiło, to ciężka strata. To nie jest lekka sprawa, to ciężka strata.
„Myślisz, że gdybyś miał wypadek samochodowy z dwoma przypadkowymi obcymi a oni zginęliby, to byłoby ciężko. Wyobraź sobie swoich najlepszych przyjaciół, rodzinę, to ciężka strata.”
Whyte jeszcze nie potwierdził szczegółów swoich kolejnych kroków po przegranym pojedynku przez nokaut w pierwszej rundzie z Mosesem Itaumą w sierpniu ubiegłego roku. Przyznaje, że jego występ w Arabii Saudyjskiej nie odzwierciedla „prawdziwego Dilliana Whyte’a”.
„Sto procent, nie będę na to wchodził, bo nie chcę odebrać zwycięstwa chłopcu, zrobił swoje, wygrał,” powiedział Whyte.
„To nie byłem ja. I każdy myślący człowiek może to zobaczyć. Ale tak to jest. Czasem zdarzają się rzeczy i musisz po prostu iść do przodu, musisz to przełknąć i iść dalej.”
Whyte walczył zaledwie trzy razy od 2022 roku, włączając w to swoją porażkę z Itaumą, ale odrzuca sugestie, że zamierza przejść na emeryturę.
„Nie, nie, nie, ponieważ wiedziałem, kim jestem, wiem, kim jestem,” dodał.
„Wiem, jak zdolny jestem. Wiem, że nadal mogę działać na najwyższym poziomie. Muszę po prostu być bardziej uważny, uczyć się na błędach i zadbać, aby pewne rzeczy się nie powtórzyły, wiesz.





