Pierwszy mecz Roberto De Zerbiego jako trenera zagrożonego spadkiem Tottenhamu zakończył się ponurą porażką 1-0 w Sunderlandzie.
Enigmatyczny Włoch został zrzucony na fotel szkoleniowca Spurs z siedmioma meczami do końca, potrzebując uratować londyńczyków przed upokarzającym losem – zupełnie innym zadaniem niż ostatnio, gdy prowadził drużynę w Premier League w Brighton.
Na uwagę zasługuje fakt, że Seagulls będą gośćmi w przyszłym tygodniu, gdy ich były szkoleniowiec obejmie prowadzenie pierwszego meczu u siebie na Tottenham Hotspur Stadium, znajdując się jednocześnie w strefie spadkowej.
Tottenham pozostaje bez zwycięstwa w swoich ostatnich 14 meczach w Premier League, drugi najdłuższy okres bez zwycięstwa w historii klubu, i obecnie znajduje się dwa punkty od bezpiecznej strefy po przegranym golu Nordiego Mukiele w drugiej połowie na Stadionie światła.





