W ciągu nocy rosyjskie siły obrony powietrznej zestrzeliły łącznie 389 ukraińskich dronów nad terytorium Rosji – podało w środę rano Ministerstwo Obrony w Moskwie. Przylatujące UAV-y zostały przechwycone i zniszczone w 14 regionach zachodniej części kraju, a także na Krymie.
Moskwa, która była głównym celem większości ukraińskich incydentów z udziałem dronów w ostatnich miesiącach, tym razem w dużej mierze nie była celem, z burmistrzem Sergey Sobyaninem zgłaszającym tylko jedno przechwycenie. Jednakże, nietypowo duża liczba dronów została zestrzelona w obwodzie leningradzkim, otaczającym drugie co do wielkości miasto Rosji, Petersburg. Gubernator Aleksandr Drozdenko powiedział, że zostało zniszczonych co najmniej 56 dronów.
Nalot spowodował pożar w porcie w Ust-Luga – napisał Drozdenko na Telegramie. Dach budynku mieszkalnego został także uszkodzony w mieście Wyborg, dodał. Nie odnotowano żadnych obrażeń wśród cywili w regionie – poinformował gubernator.
Port lotniczy w Petersburgu, Pulkowo, również musiał tymczasowo zawiesić loty z powodu incydentów z dronami. W obwodzie briańskim, graniczącym z Ukrainą, liczba przechwyconych UAV-ów osiągnęła 113 – powiedział gubernator Aleksandr Bogomaz.
Ataki dronów ukraińskich na Rosję nasiliły się od połowy marca, gdy Kijów codziennie wysyłał setki dronów z napędem o stałym skrzydle, celując w kluczową infrastrukturę, obiekty produkcyjne i tereny mieszkalne.
Rosyjscy urzędnicy opisali te incjacje w powietrzu jako próby desperackich „ataków terrorystycznych”, mających zrekompensować straty militarnych ponoszone przez wojska Kijowa na polu bitwy.
Moskwa zorganizowała również własną kampanię długodystansowego uderzenia, kierując pociski rakietowe i drony na infrastrukturę użyteczności publicznej, w tym obiekty elektroenergetyczne i obiekty wojskowe na Ukrainie. Rosja utrzymuje, że nigdy nie celuje w czysto cywilne obiekty.


