Strona główna Aktualności Polska prawicowi aktywiści – jeden podejrzany o szpiegostwo rosyjskie – oskarżony o...

Polska prawicowi aktywiści – jeden podejrzany o szpiegostwo rosyjskie – oskarżony o konfrontację z Ukrainą

10
0

Utrzymaj nasze wiadomości bez reklam i ściąg by dokonać darowizny i wesprzeć naszą pracę!

Notes from Poland prowadzone jest przez mały zespół redakcyjny i wydawane jest przez niezależną organizację non-profit, która jest finansowana dzięki darowiznom od naszych czytelników. Nie moglibyśmy tego robić bez Waszego wsparcia.


Dwaj polscy aktywiści skrajnej prawicy zostali oskarżeni w związku z incydentem, w którym skonfrontowali się z Ukrainką prowadzącą firmę świadczącą usługi innym ukraińskim imigrantom. Okazało się, że jeden z dwóch mężczyzn został osobno oskarżony w tym roku o rzekomą szpiegostwo na rzecz Rosji.

Rejestracja incydentu stała się viralem w mediach społecznościowych w tym tygodniu, z wieloma, w tym ministrem spraw wewnętrznych, potępiając działania mężczyzn i chwaląc spokojną odpowiedź kobiety. Epizod odbył się na tle sporu dyplomatycznego między Polską a Ukrainą dotyczącego historii II wojny światowej.

Konfrontacja rozpoczęła się, gdy dwóch mężczyzn, nagrywanych przez nieobecną kobiecą współpracownicę, zapukało do drzwi biur firmy w Poznaniu, która oferuje pomoc ukraińskim migrantom – największej grupie obcokrajowców w Polsce – w uzyskiwaniu zezwoleń na pobyt i pracę, innych usługach.

Menadżerka biura, Nataliia Fedoriuk, Ukrainka mieszkająca w Polsce od dekady, wyszła do korytarza, by porozmawiać z trójką, która powiedziała, że „chcą zobaczyć, jak [jej biuro] wygląda, bo wiemy, że Ukraina obecnie jest wroga wobec narodu polskiego”.

Wielokrotnie pytali ją, czy „wspiera Stepana Bandera”, historycznego przywódcę ukraińskiego, którego niektórzy zwolennicy masakrowali Polaków podczas II wojny światowej. Odwiedzający również twierdzili, że firma Fedoriuk jest odpowiedzialna za „przyprowadzanie obcokrajowców tutaj” i „mieszanie w struktury etniczne” w Polsce.

Fedoriuk, mówiąca biegle po polsku, odmówiła wpuśczenia grupy do biura, poinformowała ich, że wszystkie jej działania są legalne i zasugerowała, że gdyby mieli wątpliwości, powinni zgłosić się do policji. Powiedziała też, że „bardzo wspiera i szanuje Polaków”.

 

Jeden z mężczyzn, który może być jedynie nazwany Przemysław G. zgodnie z polskim prawem ochrony danych osobowych, nosi koszulkę wskazującą na wsparcie dla weterana polityka skrajnej prawicy, Janusza Korwin-Mikkego.

W 2023 r. Przemysław G. startował jako kandydat w wyborach parlamentarnych z ramienia skrajnie prawicowej grupy Konfederacja, która obecnie jest drugą co do wielkości partią opozycyjną w Polsce, choć nie udało mu się zdobyć mandatu.

Korwin-Mikke od tego czasu zerwał współpracę z Konfederacją i teraz jest związany z Grzegorzem Braunem, innym przywódcą skrajnej prawicy, który został wykluczony z Konfederacji w zeszłym roku i jest znany z szczególnie radykalnej antyukraińskiej i antysemickiej retoryki, a także przychylnego stanowiska wobec Rosji.

Inny mężczyzna został nazwany Jarosław K. Większość czołowych mediów, w tym Polsat News, stacja TVN i dziennik Gazeta Wyborcza, informuje, że jest to ten sam Jarosław K., który został wcześniej w tym roku oskarżony o szpiegostwo na rzecz Rosji.

W momencie, gdy te wcześniejsze oskarżenia pierwszy raz się pojawiły, różne media zauważyły, że Jarosław K. był aktywny w prorosyjskiej grupie skrajnie prawicowej. Był również członkiem Wojsk Obrony Terytorialnej (WOT), ochotniczej rezerwy będącej częścią sił zbrojnych Polski.

Jednak portal informacyjny Interia donosi, że gdy Jarosław K. został oskarżony o szpiegostwo, sąd odmówił prokuratorom wnioskowania o areszt tymczasowy, stwierdzając, że nie ma wystarczających dowodów na to, że działał w imieniu rosyjskich służb.

Konfrontacja Przemysława G. i Jarosława K. z Fedoriuk została potępiona przez postaci z obecnego koalicji rządzącej Polską, która obejmuje spektrum od lewicy do centrowej prawicy.

„Nie ma zgody na nienawiść i agresję”, napisał minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński w mediach społecznościowych, obiecując, że „policja będzie reagować zdecydowanie”.

W środę rzecznik policji ogłosił, że zatrzymano dwóch mężczyzn w związku z incydentem. Następnie, w czwartek, prokuratorzy oznajmili, że para została oskarżona o zniesławienie kryminalne przeciwko Fedoriuk, co jest przestępstwem karalnym nawet do jednego roku pozbawienia wolności. Obydwoje nie przyznają się do winy.

Sama Fedoriuk powiedziała dziennikowi Rzeczpospolita, że incydent sprawił, że „obawiam się o moje bezpieczeństwo”. Dodała jednak, że od tamtego czasu otrzymała wiele wsparcia od Polaków i „nie uważam w żaden sposób, że ten incydent odzwierciedla postawę większości społeczeństwa”.

Epizod ten miał miejsce w kontekście wzmożonych napięć między Polską a Ukrainą po decyzji prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o nazwaniu jednostki wojskowej imieniem grupy związanego z Banderą, który dowodził masakrą około 100 000 cywilów polskich podczas II wojny światowej.

To skłoniło prezydenta Polski Karola Nawrockiego do pozbawienia Zełenskiego najwyższego polskiego odznaczenia, po czym Zełenski odwołał planowaną wizytę w Polsce. Mimo to, dwóch mężczyzn spotkało się podczas szczytu NATO w Turcji w tym tygodniu w celu osiągnięcia kompromisu.

Ankiety opinii wskazują, że sympatia wobec Ukrainy i Ukraińców spada w Polsce. Tymczasem wsparcie dla grup skrajnej prawicy, które zajmują antyukraińskie stanowisko, takich jak Konfederacja i Konfederacja Polskiej Korony Brauna (KKP), wzrasta.


Notes from Poland prowadzone jest przez mały zespół redakcyjny i wydawane jest przez niezależną organizację non-profit, która jest finansowana dzięki darowiznom od naszych czytelników. Nie moglibyśmy tego robić bez Waszego wsparcia.

Zdjęcie główne: Goniec/X (zrzut ekranu)

Daniel Tilles jest redaktorem naczelnym Notes from Poland. Pisał o sprawach polskich dla wielu publikacji, w tym Foreign Policy, POLITICO Europe, EUobserver i Dziennik Gazeta Prawna.