Przewodniczący Rządu Mołdawii Alexandru Munteanu w Gdańsku, Polska, 25 czerwca 2026 r. Zdjęcie: EPA/MARCIN GADOMSKI.
Przewodniczący Rządu Mołdawii, Alexandru Munteanu, niespodziewanie ogłosił w piątek swoją rezygnację, jednak pozostanie na stanowisku p.o. do czasu powołania nowego rządu, zgodnie z oficjalnymi deklaracjami.
Munteanu, premier od listopada zeszłego roku, nie podał pełnego wyjaśnienia swojej decyzji o odejściu.
„Dziś kończy się mój mandat”, powiedział w mediach społecznościowych, dodając jedynie, że nie jest już w stanie wykonywać swojego mandatu „zgodnie z zasadami i przekonaniami, które mnie prowadzą.
„Będę nadal służył mojemu krajowi z jakiejkolwiek pozycji zajmuję” – kontynuował.
Jego rezygnacja stanowi nowe wyzwanie dla prezydent Maia Sandu i jej rządzącej proeuropejskiej Partii Akcji i Solidarności, PAS, która pełni swoją drugą kadencję.
Na konferencji prasowej krótko po ogłoszeniu rezygnacji Munteanu, Sandu podziękowała mu za jego służbę, ale również zasygnalizowała napięcia.
Spodziewała się „większego zaangażowania w trudne decyzje, silniejszej obecności publicznej na przysłuchiwanie się obawom ludzi i większego wysiłku w tłumaczeniu reform, które musimy podjąć i dlaczego są one konieczne”, powiedziała.
Sandu dodała, że rozpocznie konsultacje z partiami parlamentarnymi w poniedziałek w celu desygnowania nowego kandydata na premiera, a do tego czasu Munteanu będzie pełnił funkcję premiera tymczasowego.
Rezygnacja Munteanu miała miejsce w czasie kryzysu dla proeuropejskiego rządu, po doniesieniach medialnych sugerujących przesadzone wynagrodzenia i politycznie drażliwe nominacje na kilku agencjach państwowych, w tym zatrudnieniu krewnych Sandu.
W ostatnich tygodniach nowy pakiet reform fiskalnych i płac sektora publicznego także spotkał się z krytyką społeczną i wywołał protesty uliczne, zwiększając presję na rząd przed istotnym okresem politycznym.
Bezpośrednio po ogłoszeniu rezygnacji liderzy opozycji domagali się wcześniejszych wyborów parlamentarnych, argumentując, że rząd stracił swoje mandat i wiarygodność.
Analitycy twierdzą, że proces akcesji Mołdawii do Unii Europejskiej może zostać cofnięty, jeśli nie zostanie szybko powołany nowy rząd.
„Konieczne jest jak najszybsze zatwierdzenie nowego rządu, mając na uwadze zobowiązania, jakie Mołdawia podjęła w ramach Planu Wzrostu Gospodarczego i w negocjacjach dotyczących akcesji do UE”, powiedział analityk polityczny Andrei Curararu dla Telewizji Radio Mołdawia.
„Oczekuje się, że otworzymy co najmniej dwa kolejne klastery negocjacyjne, a jakiekolwiek wskazanie, że kraj nie ma w pełni funkcjonującego rządu, może podważyć jego relacje z UE” – dodał.
Granica Ukrainy i Rumunii sąsiaduje z Mołdawią, która jest oficjalnym kandydatem do członkostwa w UE od 2022 roku.
Kraj zamieszkuje przeważnie ludność rumuńskojęzyczna oraz znaczna mniejszość rosyjskojęzyczna, a jego polityka od dłuższego czasu kształtowana jest przez rywalizację między siłami proeuropejskimi a partiami faworyzującymi bliskie stosunki z Moskwą.




