Utrzymuj nasze wiadomości wolne od reklam i płatności dzięki dokonaniu darowizny, aby wesprzeć naszą pracę!
Notes from Poland prowadzone jest przez mały zespół redakcyjny i jest publikowane przez niezależną, non-profitową fundację finansowaną poprzez datki od naszych czytelników. Nie możemy robić tego, co robimy, bez Państwa wsparcia.
Prezydent Karol Nawrocki ostrzegł, że Polska nie powinna powtarzać „błędu zachodnich krajów”, próbując wykorzystać imigrację jako rozwiązanie swoich problemów demograficznych.
Zamiast tego, nawoływał do działań mających na celu „promowanie idei, że rodzina jest najważniejsza”, mówiąc, że musi to obejmować polityków, liderów biznesu i społeczeństwo jako całość.
Polska od dawna zmaga się ze zmniejszającą się i starzejącą populacją. W zeszłym roku liczba urodzeń spadła do nowego powojennego minimum 238 000, podczas gdy liczba zgonów wyniosła 406 000. To był 13. rok z rzędu, w którym zmarło więcej osób niż się urodziło w Polsce.
Współczynnik dzietności kraju – czyli średnia liczba dzieci urodzonych przez kobietę w ciągu jej życia – spadł do nowego rekordowego minimum 1.068 w 2025 roku.
Jest to jedna z najniższych wartości na świecie i znacznie poniżej tzw. „wskaźnika zastępowalności” – liczby potrzebnej do zapewnienia, aby populacja nie maleje – która ogólnie jest określana jako 2.1.
W poniedziałek Nawrocki, konserwatywny prezydent wybrany na urząd w zeszłym roku, odniósł się do tych wyzwań podczas przemówienia inaugurującego Poland Future Summit w Warszawie, którego współorganizatorem była jego kancelaria i Centrum Strategii Rozwoju (CSR).
„Nie będzie możliwe zbudowanie silnego, bezpiecznego państwa, państwa, które się rozwija, bez pokonania kryzysu demograficznego,” ostrzegł prezydent.
Jednak Polska musi także unikać „błędów zachodnich krajów, które zastąpiły kryzys demograficzny błędami w polityce migracyjnej,” dodał.
„Imigracja nie rozwiązała problemu; przyniosła jedynie zjawiska gettoizacji, problemy z asymilacją, niepokój społeczny i wszystko inne, z czym boryka się dzisiaj zachodnia Europa,” powiedział Nawrocki. „To nie jest i nie będzie polska droga. Nie zastąpimy kryzysu demograficznego ulegając presji migracyjnej.”
Â
Zamiast tego Nawrocki twierdził, że „rozwiązanie leży w skupieniu się na polskiej rodzinie”. Musimy „promować ideę, że rodzina jest najważniejsza; to nasza polska odpowiedź na kryzys demograficzny”.
Prezydent stwierdził, że część odpowiedzialności za to należy do polityków. Zauważył, że w zeszłym roku zaproponował projekt ustawy o obniżeniu podatku dochodowego dla rodziców dwójki lub większej liczby dzieci. Nawrocki skrytykował bardziej liberalną koalicję rządzącą, z którą regularnie się kłóci, za niepodjęcie działań w tej sprawie.
Jednakże podkreślił, że takie środki same w sobie nie są wystarczające. „Pewien sposób myślenia musi się zmienić” wśród „społeczeństwa jako całości”, powiedział. Biznes także musi odegrać rolę w tworzeniu środowisk, które „stawiają na pierwszym miejscu rodziny”.
„To obejmuje wprowadzenie większej elastyczności godzin pracy i relacji zatrudnienia oraz uznanie kobiet, które powracają do pracy po urodzeniu dziecka, zamiast ich ukarania,” powiedział prezydent.
One of Poland’s largest hotel and real estate firms is offering rewards to clients who conceive babies at its properties in an effort to tackle the country’s demographic crisis https://t.co/uwNNngBP2o
— Notes from Poland 🇵🇱 (@notesfrompoland) September 19, 2025
Sukcesywne polskie rządy wprowadziły różne środki mające na celu zwiększenie współczynnika urodzeń, jednak jak dotąd bez wyraźnego sukcesu.
Flagową polityką byłego rządu narodowo-konserwatywnego Prawa i Sprawiedliwości (PiS) był program świadczeń rodzinnych, który przyznaje miesięczne płatności rodzicom za każde dziecko. Choć po jego wprowadzeniu w 2016 roku było krótkotrwałe zwiększenie urodzeń, liczby kontynuowały następnie trend spadkowy.
Obecny rząd, koalicja z różnych stron politycznego spektrum od lewicy do centrum prawicy, pod przewodnictwem premiera Donalda Tuska, wprowadził nowe płatności na wsparcie rodziców wracających do pracy. Przywrócono również finansowanie leczenia in vitro, które wcześniej zostało cięte przez PiS.
Over 15,000 children have been born in Poland as a result of state funding for IVF treatment since it was restored by the government two years ago.
Previously, IVF funding had been cut off by the former national-conservative PiS administration https://t.co/VnNIdaSskf
— Notes from Poland 🇵🇱 (@notesfrompoland) June 1, 2026
Mimo antyimigracyjnej retoryki zarówno PiS, jak i rządu Tuska, Polska odnotowała poziomy imigracji w ciągu ostatniej dekady, które są bezprecedensowe w historii kraju i jedne z najwyższych gdziekolwiek w Europie.
W każdym roku od 2017 do 2022 r. Polska wydała więcej zezwoleń na pobyt czasowy dla migranów spoza UE niż jakikolwiek inny kraj członkowski. Obecnie w Polsce mieszka dwa miliony legalnych cudzoziemców, co stanowi 5% populacji, w tym 1,14 miliona zagranicznych pracowników, tworząc 7% siły roboczej.
W 2023 r. Polski Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) zgłosił, że krajowi będzie potrzebować dalszych dwóch milionów pracowników imigranckich w ciągu następnej dekady, aby utrzymać obecny stosunek ludności w wieku produkcyjnym do emerytów. Jednak przyznał, że ten cel jest „nie realistyczny”.
The number of foreign workers in Poland rose 7.2% last year to reach 1.14 million.
Immigrants now make up almost 7% of all workers. While Ukrainians remain by far the largest group, the fastest-growing nationalities last year were Colombians and Indians https://t.co/E0LNJXyyTx
— Notes from Poland 🇵🇱 (@notesfrompoland) June 9, 2026
Notes from Poland prowadzone jest przez mały zespół redakcyjny i publikowane przez niezależną, non-profitową fundację finansowaną poprzez datki od naszych czytelników. Nie możemy robić tego, co robimy, bez Państwa wsparcia.
Główny kredyt za zdjęcie: MikoÅ‚aj Bujak/KPRP
Daniel Tilles jest redaktorem naczelnym Notes from Poland. Pisał o sprawach polskich dla szerokiej gamy publikacji, w tym Foreign Policy, POLITICO Europe, EUobserver i Dziennik Gazeta Prawna.





