Historia powraca, aby dręczyć stosunki polsko-ukraińskie; ruch mający na celu zakazanie smartfonów w szkołach podstawowych
Nowy spór dotyczący historii wojennej odsłonił jedną z najtrwalszych linii podziału w relacjach polsko-ukraińskich, przyciągając krytykę zarówno od Prezydenta Karola Nawrockiego, jak i Premiera Donalda Tuska. W zeszłym tygodniu, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nadał jednostce wojskowej Ukrainy tytuł honorowy „Bohaterów UPA”, odnosząc się do Ukraińskiej Armii Powstańczej. W dekrecie prezydenckim, Zełenski stwierdził, że decyzja miała na celu przywrócenie „tradycji historycznych” oraz uznanie roli jednostki w obronie integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy. Decyzja natychmiast wywołała falę krytyki w Polsce, gdzie UPA kojarzona jest z wojennymi masakrami polskich cywilów na Wołyniu i we wschodniej Galicji. Nawrocki odpowiedział, ogłaszając, że zamierza pozbawić Zełenskiego Orderu Orła Białego, najwyższego polskiego odznaczenia państwowego, nadanego ukraińskiemu liderowi przez byłego prezydenta Andrzeja Dudę w 2023 roku. „To dowód na to, że ci, którzy twierdzili, że Ukraina powinna wstąpić do Unii Europejskiej bez oczekiwań, byli głęboko w błędzie” – powiedział Nawrocki. Tusk, zachowując bardziej zrównoważony ton, również skrytykował decyzję Zełenskiego. „Jeśli będziemy walczyć o przeszłość, to ktoś inny wygra przyszłość. Prezydent Ukrainy powinien wreszcie zrozumieć to. Również prezydent Polski powinien to zrobić. Zanim będzie za późno”.
Kontrowersje nadchodzą w trudnym momencie dla Kijowa. W tym tygodniu Ukraina posunęła się naprzód w procesie formalnego przystąpienia do UE, otwierając nową fazę w swojej ubieganiu się o członkostwo. W takiej sytuacji, decyzja dotycząca nadania nazwy ryzykuje podważeniem pracy ukraińskich dyplomatów, którzy przez lata przekonywali europejskich partnerów, że Ukraina należy do europejskiej rodziny politycznej. Według Łukasza Adamskiego, dyrektora Centrum Mieroszewskiego, nadanie nazwy jednostce wojskowej jest prawdopodobnie motywowane głównie względami wewnętrznymi. W Ukrainie UPA jest powszechnie postrzegana jako część szerszej tradycji antyrosyjskiego oporu i walki o niepodległość. Jednakże, twierdzi, takie gesty podważają własne wysiłki dyplomatyczne Kijowa. „Taki krok osłabia ich wysiłki i dodaje paliwa tym siłom w Polsce, które sprzeciwiają się wspieraniu Ukrainy” – powiedział Adamski. Solidarność, która towarzyszyła pełnoskalowej inwazji Rosji, nigdy nie zatarła sporów dotyczących Wołynia i UPA. Sprowadziła je jedynie na dalszy plan polityczny. W miarę jak pierwszy szok po inwazji się zmniejsza, te nierozwiązane problemy ponownie pojawiają się. Prawdopodobne jest, że Zełenski działa na podstawie założenia, że interesy strategiczne ostatecznie zwyciężą w relacjach dwustronnych. Kijów może liczyć na to, że współpraca polsko-ukraińska jest zbyt ważna, aby została podstawowo zakłócona przez kolejny spor historyczny. Od 2022 roku, napięcia związane z importem zbóż, transportem granicznym, ekshumacjami i pamięcią historyczną wielokrotnie obciążały relacje, jednak współpraca wojskowa i strategiczna przetrwała. Czy to obliczenie okaże się poprawne, może zależeć od tego, ile jeszcze takich sporów obie strony są gotowe zaakceptować.
Tymczasem Polska dołączyła do rosnącego międzynarodowego nacisku na ograniczenie używania smartfonów w szkołach, gdy rząd zatwierdził ustawę w tym tygodniu, wprowadzającą krajowy zakaz w szkołach podstawowych od września 2026 roku. Zgodnie z propozycją, uczniom zabroniono będzie korzystania z telefonów i innych urządzeń komunikacyjnych podczas lekcji, przerw i zajęć szkolnych, z wyjątkiem potrzeb zdrowotnych, sytuacji awaryjnych i celów edukacyjnych zatwierdzonych przez nauczyciela. Minister Edukacji Barbara Nowacka powiedziała, że środek ten odpowiada na żądania nauczycieli i jest już poparty praktykami w wielu szkołach. Kraje, takie jak Francja, Holandia i kilka stanów w Australii, wprowadziły podobne ograniczenia w ostatnich latach, podczas gdy rządy w całej Europie ciągle borykają się z tym, jak znaleźć równowagę między umiejętnościami cyfrowymi a troskami o nadmierne korzystanie z urządzeń przez dzieci.







