Po spędzonej karierze na szczytach świata bankowości inwestycyjnej, Slava Leykind miał życie, o którym większość może jedynie marzyć. Kochająca żona, trójka uroczych dzieci w wieku sześciu, 10 i 13 lat oraz oszałamiająca rezydencja o wartości 6,3 miliona dolarów w Westport, Connecticut, gdzie wszyscy mieszkali.
Jednak to próba pokonania innego rodzaju szczytu doprowadziła do jego śmierci – a teraz wdowa, Amy Leykind, złożyła pozew, w którym przedstawia szokujące twierdzenia dotyczące jego zgonu.
Leykind, mający 43 lata, który przez niemal 20 lat pracował w Wall Street investment banku CG Sawaya Partners, wiedział, że nie może zdobyć Mount Everest, dlatego zapłacił 6000 dolarów, aby wielokrotnie wspiąć się na znacznie mniejszy szczyt.
Wydarzenie „Everesting” w Jackson Hole, Wyoming, miało uczestników wchodzić na Snow King Mountain 19 razy w ciągu 36 godzin – co odpowiada wspięciu się na szczyt o wysokości 29 029 stóp, czyli najwyższego szczytu na świecie.
Próba Leykinda w czerwcu 2025 roku zakończyła się katastrofą po jego szóstym wejściu na krętą ścieżkę, kiedy poczuł się zbyt źle, by kontynuować.
Sprawa zaskakująca, bo Amy twierdzi, że gdyby organizatorzy nie zignorowali klasycznych objawów powszechnej dolegliwości sportowców wytrzymałościowych, jej mąż żyłby do dzisiaj.
Informacje kontekstowe: „Everesting” to wyzwanie polegające na wielokrotnym wchodzeniu na dany szczyt, mając za zadanie osiągnąć równoważną wysokość jak najwyższy szczyt na Ziemi – Mount Everest.
Dane do weryfikacji: Sprawdź, czy faktycznie żona zmarłego złożyła pozew przeciwko organizatorom wydarzenia, oskarżając ich o zaniedbanie i brak odpowiedniej opieki.







