Strona główna Aktualności Podobni bracia: Znowu, ale ile Węgry mogą się nauczyć z doświadczeń Polski?

Podobni bracia: Znowu, ale ile Węgry mogą się nauczyć z doświadczeń Polski?

11
0

Wyrównanie – z ograniczeniami

Jeśli dwustronne przywrócenie kontaktów z Warszawą oferuje Magyarowi pragmatyczny punkt wejścia, jego ambicje wydają się sięgać dalej do regionalnej sceny, gdzie już sygnalizuje wysiłek w celu ożywienia współpracy w Europie Środkowej. W tej wizji Grupa Wyszehradzka – długo sparaliżowana przez wewnętrzne rozdźwięki – mogłaby zostać odrodzona i nawet rozbudowana w luźniejszą konstelację V4+, sięgającą poza swoich tradycyjnych członków, aby objąć kraje takie jak Austria, Chorwacja czy Słowenia.

„Wzmocnienie współpracy regionalnej Europy Środkowej odgrywa kluczową rolę w strategicznym myśleniu nowej administracji” – komentuje Hegedus.

Jednak nawet jeśli istnieje wola polityczna, wyrównanie między Magyarem a Tuskiem jest wciąż dalekie od pewnego, z Ukrainą prawdopodobnie będą na pierwszym planie. 90-miliardowy eurokredyt UE dla Ukrainy został ostatecznie zatwierdzony w środę po tym, jak Orban – w jednym z ostatnich aktów jako premier – zdję ł swoje weto, chociaż Magyar prawdopodobnie zajmie stanowisko obok swoich czeskich i słowackich odpowiedników, odmawiając poparcia szybkiego przyjęcia Kijowa do Unii Europejskiej.

„Ukraina wyraźnie korzysta z tego, że Orban nie zasiada już u władzy – ale to nie oznacza, że zdobyła prawdziwego sojusznika” – mówi Mazzini. „To, co straciła, to ważny antagonist.”

To samo niejasne odniesienie odnosi się do szerszych relacji z UE. Magyar zasygnalizował chęć ponownego zaangażowania się, ale jak daleko ta zmiana pójdzie, pozostaje niejasne – i może w dużej mierze zależeć zarówno od krajowych ograniczeń, jak i od zewnętrznych oczekiwań.

„Polityka Magyara – zwłaszcza w polityce zagranicznej – jest daleka od liberalnej” – zauważa Mazzini. „Również nie jest wyraźnie pro-UE, przynajmniej w żadnym prostym sensie.”

W niektórych aspektach, dodaje, Magyar może mieć więcej wspólnego z Włoszką Giorgią Meloni niż z Tuskiem.

Od 2022 roku i pełnoskalnego inwazji Rosji na Ukrainę, polskie skupienie się regionalne zdecydowanie przesunęło się na północ – w stronę państw bałtyckich, zwłaszcza w obszarze współpracy w zakresie bezpieczeństwa – kosztem Europy Środkowej, twierdzi Hegedus. Podczas gdy zaloty Budapesztu mogą „przyczynić się do bardziej wyważonego i zrównoważonego podejścia geopolitycznego w Warszawie”, sugeruje, że są mało prawdopodobne, by zmienić tę trajektorię w istotny sposób.

Jego zdaniem, Węgry „po prostu nie mają wystarczającej wagi strategicznej”, zwłaszcza w obszarach, które mają największe znaczenie dla polskiego myślenia strategicznego i bezpieczeństwa.

Na razie emerging magyar-tusk alignment pozostaje bardziej obietnicą niż polityką. „Prawdziwym testem” uważa Munk, będzie to, czy to partnerstwo będzie mogło utrzymać impet poza początkowym okresem przejściowym i przynosić wymierne rezultaty instytucjonalne i dyplomatyczne.

Tutaj zauważa, koordynacja w zakresie praworządności, współpracy UE i bezpieczeństwa, zwłaszcza w odniesieniu do Rosji i Ukrainy, będzie kluczowa.

Mazzini również pozostaje ostrożny. „To, co Magyar ostatecznie zrobi ze swoimi poglądami, pozostaje otwartym pytaniem” – mówi. „Można równie łatwo wyobrazić sobie scenariusz, w którym premierzy węgierski i polski nie będą w pełni zgodni, a Magyar zająłby stanowisko bardziej pragmatycznego aktora.”

„W praktyce oznaczałoby to nadal krytykę niektórych polityk UE, ale mniej otwarte konfrontacje niż jego poprzednik i większe poszukiwanie kompromisów w służbie interesom Węgier.”

Rozjazd Budapeszt-Warszawa może nabierać tempa. Ale dopiero gdy interesy zaczną ciągnąć w różnych kierunkach, będzie to testowana jego trwałość.