Po zakończeniu gorących rozmów między Albinem Kurtim a Lumirem Abdixhiku rozpoczęła się gra w przypisywanie winy.
Premier Kosowa i lider opozycyjnej Partii Demokratycznej Kosowa, LDK, spotkali się w poniedziałek rano, aby znaleźć wyjście z impasu politycznego dotyczącego wyboru kolejnego prezydenta Kosowa i uniknąć kolejnych wyborów parlamentarnych.
Nie udało im się, co najprawdopodobniej oznacza, że kolejne wybory są najbardziej prawdopodobnym scenariuszem.
„Zgodziliśmy się, że nie będziemy już się spotykać, nie mamy powodu, aby to robić, ponieważ spędziliśmy 53 dni szukając rozwiązania i nie udało się znaleźć żadnego,” powiedział Abdixhiku po przerwaniu rozmów.
Kilka minut później Kurti, lider rządzącej partii Vetëvendosje [Samostanowienie] Kosowa, ogłosił, że zaoferował LDK kontrolę nad czterema ministerstwami oraz stanowisko wicepremiera; do tego dorzucił stanowisko przewodniczącego parlamentu. Bez skutku.




