Pierwsze oficjalne wyniki w poniedziałek rano z ósmych wyborów parlamentarnych w Bułgarii w ciągu pięciu lat wskazują na jeszcze silniejsze niż oczekiwane zwycięstwo nowo utworzonej partii Postępowa Bułgaria byłego prezydenta Rumena Radeva.
Według najnowszych danych Centralnej Komisji Wyborczej, po przeliczeniu 61 procent głosów, Postępowa Bułgaria prowadzi z wynikiem 44,6 procent głosów, znacznie wyprzedzając sojusz proeuropejski Zmieniamy Kontynuację/Bułgaria Demokratyczna na 14,3 procent i centroprawicowe GERB Boyko Borisova na 13 procent.
Liczby reprezentują najgorszy wynik wyborczy GERB w historii jako dominującej siły politycznej Bułgarii od 2008 roku.
Postępowa Bułgaria wydaje się zmierzać do zdobycia większości miejsc – około 130, według różnych szacunków – w 240-osobowym parlamencie Bułgarii.
„To zwycięstwo nad obojętnością, ale nadal istnieje nieufność do polityki; to tylko pierwszy krok w odzyskiwaniu zaufania ludzi, kontraktu społecznego,” powiedział Radev mediom w niedzielny wieczór.
„To zwycięstwo nad desperacją, wolnością nad strachem,” dodał. Uniknął odpowiedzi na pytanie, czy zostanie premierem.
Jeśli zwycięstwo Radeva zostanie potwierdzone i zdobędzie większość, Postępowa Bułgaria osiągnie największe zwycięstwo jakiej partia dokonała w historii demokratycznej Bułgarii, porównywalne jedynie z zwycięstwem Zjednoczonych Sił Demokratycznych z wynikiem 62,4 procent w 1997 roku, które ustawowo prowadziły kraj do przystąpienia do UE i NATO.
Frekwencja wyborcza została oszacowana na 48,8 procent, niemal o dziesięć procent wyższa niż w ostatnich wyborach w październiku 2024 roku. Według Alpha Research, Postępowa Bułgaria zwyciężyła w głosowaniu we wszystkich grupach wiekowych, nawet wśród młodszych wyborców w wieku od 18 do 30 lat – demograficznej grupy, która stała się bardziej zaangażowana politycznie podczas protestów antyestablishmentowych pod koniec 2025 roku. Jednak mimo że protesty prowadzone były przez sojusz Zmieniamy Kontynuację/Bułgaria Demokratyczna, nie przełożyły się one na wzrost poparcia w głosowaniu dla tego sojuszu.
Postępowa Bułgaria została uruchomiona zaledwie miesiąc temu przez 62-letniego Radeva, który zrezygnował z prezydentury, aby ubiegać się o wybory parlamentarne, i zbudował kampanię skupiającą się na zapobieganiu ubóstwu, inflacji i eliminowaniu oligarchicznych powiązań z polityką.
Jednak populistyczne i pro-moskiewskie poglądy Radeva wzbudzają obawy, czy zwycięstwo jego partii oznacza bardziej eurosceptyczną przyszłość dla już podzielonej Bułgarii. W niedawnych oświadczeniach wezwał do „pragmatyzmu” i „krytycznego myślenia” w stosunku Europy do Rosji.
Wypowiedział się przeciwko udzielaniu pomocy dla Ukrainy, sprzeciwił się zachodnim sankcjom na Moskwę i sprzeciwił przystąpieniu sąsiedniej Macedonii Północnej do Unii Europejskiej. Był zdecydowanym przeciwnikiem przyjęcia Euro przez Bułgarię. Jednak poparł kontynuację członkostwa Bułgarii w UE i NATO oraz krytykował Rosję od czasu do czasu.
Były dowódca lotnictwa, Radev wszedł do polityki w 2016 roku, gdy został prezydentem, wspierany przez tradycyjnie prorosyjską Bułgarską Partię Socjalistyczną. Wygrał ponownie prezydenturę w 2021 roku. Złożył rezygnację w styczniu i oficjalnie uruchomił Postępową Bułgarię w marcu, miesiąc przed wyborami.
Nowy parlament Bułgarii będzie także obejmował Ruch dla Praw i Wolności – Nowy Początek, partię prowadzoną przez objętego sankcjami oligarchę Delyana Peevskiego, i pro-moskiewską partię skrajnie prawicową Odrodzenie; jednak obie partie zrealizowały swoje cele znacznie poniżej oczekiwań w niedzielnych wyborach.
Po raz pierwszy w niedawnej historii Bułgarii Bułgarska Partia Socjalistyczna spadła poniżej progu wejścia do parlamentu.






