Steven Spielberg może być mistrzem każdego możliwego gatunku filmowego, ale szczególnie lubi tworzyć filmy o obcych odwiedzających naszą planetę. Pojawili się w Firelight, filmie, który nakręcił jako nastolatek w 1964 roku, a wrócił do tego tematu w filmach Bliskie spotkania trzeciego stopnia, E.T. Cudowny przybysz, Wojna światów i Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki (Co masz na myśli, że to były „istoty międzywymiarowe”? To wciąż się liczy!). Ponad sześćdziesiąt lat od Firelight, nakręcił Dzień Ujawnienia, epicką dramę z udziałem Josha O’Connora, Emily Blunt, Colina Firtha i Colmana Domingo. Wraz z scenarzystą Davidem Koeppem, przedstawia scenariusz, w którym obcy już nawiązali kontakt z ludźmi, ale rządy świata trzymały ten kontakt w tajemnicy – do teraz. „Dla mnie zawsze pozostało pytanie: czy jesteśmy sami na naszej planecie?” – powiedział Spielberg w Empire. „To pytanie nie tylko mnie prześladuje, ale także mnie inspiruje. Ale, myślę, że teraz rozwiązało się dla mnie satysfakcjonująco w Dniu Ujawnienia.





