Ukraina wydaje się „rozpoczęła nową fazę swojej kampanii w celu izolacji okupowanego Krymu” celując w rosyjskie tankowce z benzyną na morzu, ocenił Instytut Badań nad Wojną (ISW). Zmiana następuje po miesiącach strajków, które osłabiły drogi lądowe prowadzące do półwyspu. Zgłoszone przyznanie się rosyjskiego generała sugeruje, że Moskwa nie ma już sił, by temu zapobiec.
Co ISW widzi w kampanii tankowców
Miesiące ukraińskich strajków na średnim i długim zasięgu na drogach i liniach kolejowych łączących Rosję z okupowanym Krymem spowodowały, że półwysep jest teraz zależny od benzyny przewożonej drogą morską – napisało ISW w swojej ocenie z 9 lipca.
Intensyfikujące się ataki na tankowce „demonstrują nową fazę w zdolności Ukrainy do szybkiej adaptacji do przesunięcia Rosji w kierunku transportu paliwa drogą morską,” ocenił think tank. ISW spodziewa się, że kampania będzie nadal zakłócać zdolność Rosji do przemieszczania paliwa między Rosją a okupowanym Krymem, w celu izolacji półwyspu.
Liczby związane z oceną
Dowódca Sił Systemów Bezzałogowych, Robert „Madyar” Brovdi poinformował, że załogi dronów zaatakowały 14 rosyjskich jednostek w Morzu Azowskim w nocy z 9 lipca – 12 tankowców, holownik Alfeo i jeden statek suchy towar. Wśród trafionych tankowców wymienił Chelsea-6, Aura, Sonar-1, Ilya Repin, Galiaskar Kamal, Venera-3 i Penelopę, co daje łączną liczbę 35 jednostek w ciągu czterech dni.
Dowiedz się więcej
35 statków w cztery dni: Kampania Ukrainy przeciwko rosyjskiej trasie paliwowej Morza Azowskiego stale się poszerza
Kampania nie ustaje. Dzisiejsze statystyki publiczne grupy SBS pokazują 12 kolejnych rosyjskich statków trafionych w ciągu ostatnich 24 godzin.
Brak efektywnej kontroli, jak twierdzi rzekomo rosyjski generał
Mężczyzna, który został zidentyfikowany jako aktywny rosyjski generał, rzekomo powiedziałÂ rosyjskiemu dziennikarzowi Dmitrijowi Kolezevowi 6 lipca, że Rosja nie może skutecznie przeciwdziałać kampanii uderzeń o średnim zasięgu Ukrainy. Powód: Sztab Generalny Rosji w 2024 roku rozwiązał Grupę Obrony Krymu, dochodząc do wniosku, że ma zbyt mało jednostek morskich, aby chronić półwysep, jak rzekomo stwierdził generał.






