Strona główna Aktualności Jakie jest ryzyko twojej opalenizny? Ekspert ujawnia, co może ukrywać śmiertelnego czerniaka

Jakie jest ryzyko twojej opalenizny? Ekspert ujawnia, co może ukrywać śmiertelnego czerniaka

22
0

Sezon wakacyjny zbliża się wielkimi krokami – dla wielu osób oznacza to chęć zdobycia ładnej opalenizny.

Mimo dobrze udokumentowanych zagrożeń związanych z nadmiernym narażeniem na promieniowanie UV – od przedwczesnego starzenia się skóry po raka skóry – opalona skóra wciąż jest kojarzona, przez znaczną liczbę osób, z atrakcyjnym wyglądem i dobrym zdrowiem.

Dlatego też jedno z najczęstszych pytań, które mi zadają jako konsultantce dermatologicznej, brzmi: jaki jest najbezpieczniejszy sposób na przygotowanie skóry do wakacyjnego wyjazdu na plażę?

Jedną rzeczą, którą absolutnie nie powinieneś robić, jest rezerwowanie sesji na solarium.

Niektóre influencerki twierdzą, że mogą one „przygotować” skórę do wakacji, że solarium tworzy „bezpieczną” podstawową opaleniznę, która zmniejsza ryzyko uszkodzeń skóry słonecznych na wakacjach. Ale to mit.

W rzeczywistości, solarium emituje 95 do 99 procent promieni UVA. Ta długość fali wnika głęboko w skórę, zwiększając ryzyko raka czerniaka i przyspieszając starzenie się skóry. Co więcej, ekspozycja na promieniowanie UVA w solarium może być trzy do osiem razy silniejsza niż ekspozycja, którą otrzymujemy od samego słońca (choć ilość zależy od konkretnego urządzenia).

Dla osób poniżej 35. roku życia, jakakolwiek ekspozycja na solarium może faktycznie zwiększyć ich względne ryzyko czerniaka o 59 procent, zgodnie z najnowszym przeglądem badań.

To skłoniło Brytyjskie Stowarzyszenie Dermatologów i Brytyjskie Stowarzyszenie Lekarzy do wezwania do całkowitego zakazu ich stosowania. Tymczasem Światowa Organizacja Zdrowia klasyfikuje solarium jako czynnik rakotwórczy grupy pierwszej, umieszczając je w tej samej grupie co alkohol i tytoń.

(Ochrona, którą zapewnia opalenizna, jest minimalna, ostrzega Dr Hextall, ponieważ solarium nie zwiększa ilości UV-ochronnego melaniny) (Wielu kojarzy opaloną skórę z atrakcyjnym wyglądem i nawet dobrym zdrowiem, pomimo klasyfikacji solarium jako czynnika rakotwórczego przez Światową Organizację Zdrowia).

(W skrócie: Solarium jest szkodliwe, a opalenizna nie chroni skóry przed promieniowaniem UV)

Młodzież poniżej 18 lat jest zakazana od korzystania ze solarium w Wielkiej Brytanii od 2011 r. – ale rząd niedawno rozpoczął konsultacje mające na celu wzmocnienie regulacji i bezpieczeństwa, w obliczu obaw, że przepisy te są regularnie łamane i nieegzekwowane.

Warto również zauważyć, że „ochrona” oferowana przez solarium – czyli opalenizna – jest w rzeczywistości minimalna.

Dzieje się tak, ponieważ solarium nie zwiększa ilości UV-ochronnej melaniny (ciemny pigment odpowiedzialny za opaleniznę) ani nie zagęszcza górnej warstwy skóry w taki sam sposób, jak robi to promieniowanie UVB (odpowiedzialne głównie za oparzenia słoneczne) od słońca.

I nawet opalenizna spowodowana słońcem oferuje tylko SPF około 5. Poza tym, niepodważalnym faktem pozostaje: opalenizna jest po prostu oznaką, że już zaszkodziłeś swojej skórze.

Czy więc lepiej jest używać samoopalacza? To zależy od produktu.

Jednym z najniebezpieczniejszych trendów w branży opalania jest „Barbie drug” – przydomek dla melanotanu wdychanego i wstrzykiwanego, który rzekomo daje użytkownikom natychmiastową poświatę. Melanotan, który występuje w postaci sprayów i iniekcji, głównie dostępny online lub w siłowniach, to hormon, który tworzy pigment melaninę, pobudzając ją do nadania szybkiej głębokiej opalenizny oraz często ciemniejszego koloru włosów.

Ale te produkty są nielegalne i nie były regulowane przez MHRA (Agencję Regulacji Produktów i Opieki Zdrowotnej) w Wielkiej Brytanii.

W trakcie dochodzenia BBC z 2022 r., Profesor Tony Cass, czołowy biolog chemiczny z Imperial College London, przeanalizował produkty do opalania zawierające melanotan i stwierdził, że niektóre zawierały ponad 100 nieznanych substancji. Co niepokojące, ten syntetyczny hormon ma powszechne skutki na układ krążenia, hormonalny i reprodukcyjny – znane skutki uboczne obejmują silne przypalanie, bóle głowy, nudności i wymioty. Odnotowano również przypadki poważnych powikłań sercowo-naczyniowych i nerkowych.

Jako dermatolog, najbardziej martwi mnie gwałtowna zmiana w istniejących pieprzach, jaką wywołuje ten produkt – wiele z nich staje się ciemniejszych i większych – oraz rozwój nowych pieprzyków (w jednym przypadku 20-latek rozwijał czerniaka po użyciu solarium i iniekcji melanotanu przez trzy do czterech tygodni).

Zmiany sztucznej pigmentacji skóry mogą ogólnie przesłonić wygląd pieprzyków, utrudniając ich bezpieczne i dokładne ocenienie. Odnotowano również kilka przypadków czerniaka u osób korzystających z tych sprayów i iniekcji – których zalecam unikanie za wszelką cenę.

Ale dobrą wiadomością jest to, że wiele produktów do samoopalania jest teraz bardzo skutecznych, nawet ja sam czasami mam trudności z odróżnieniem wyników od prawdziwej opalenizny. Poprawnie stosowane mogą one trwać dłużej i naturalnie blaknąć bardziej niż kiedykolwiek.

Aktywny składnik dihydroksyaceton (DHA), który jest zarówno bezpieczny, jak i skuteczny, jest teraz czasami łączony z erytrulozą, tworząc razem bardziej naturalny, trwalszy efekt. Produkty oferują również różne stężenia, co pozwala na dopasowanie rezultatu do własnego odcienia skóry.

Samoopalacze działają poprzez wywołanie reakcji chemicznej z białkami w zewnętrznej warstwie skóry, co powoduje powstanie różnych związków brązujących, zwanych melanoidynami. Proces ten tworzy tymczasowy kolor brązowy, nadający skórze stopniowo pogłębiający się efekt opalenizny.

Chociaż sprawia, że wyglądasz opalony, nie zapewnia on żadnej ochrony przed promieniowaniem UV. (A jeśli twoja skóra jest wrażliwa lub skłonna do egzemy, upewnij się, że przetestujesz produkt na małym fragmencie skóry przed użyciem, nakładając niewielką ilość w zgięciu łokcia lub na szyi 48 godzin przed użyciem.) Ponieważ nie jest bezpieczne wdychać DHA (może wywołać stan zapalny w drogach oddechowych), noszenie maseczek podczas korzystania z aerozolu do opalania jest ważne, a w miarę możliwości zaleca się wstrzymanie oddechu.

Co spakować

Jeśli pływasz w okolicach Morza Śródziemnego podczas wysokiego lata, najlepiej zainwestować w bluzkę UV do pływania – ja idę o krok dalej i noszę także wodoodporny kapelusz do pływania, aby chronić skalp.

Dzieci powinny mieć idealnie dopasowane stroje kąpielowe UV, czyli bluzki z długim rękawem oraz długie szorty, ponieważ oparzenie słoneczne w dzieciństwie to istotny czynnik ryzyka rozwoju czerniaka.

Każde oparzenie słoneczne doznane przed 15. rokiem życia zwiększa względne ryzyko czerniaka o 3 procent, zgodnie z badaniem na 44 021 osób opublikowanym w „Journal of the American Academy of Dermatology” w 2025 r.. Po 15. roku życia ryzyko maleje.

Również ważne są okulary przeciwsłoneczne z filtrem UV – nie zapomnij o kapeluszu, najlepiej z szerokim rondem, aby zacienić szyję i uszy.

Nigdy nie zlekceważ ilości kremu przeciwsłonecznego, którą będziesz musiał(a) użyć, aby zapewnić skórze odpowiednią ochronę – co wielu ludzi robi źle.

Obszar twarzy i szyi wymaga łyżki stołowej kremu przeciwsłonecznego, a całe ciało potrzebuje ilości odpowiedniej do szklanki. Powinno to być ponownie nakładane co dwa do trzech godzin – dlatego jedna osoba łatwo potrzebuje 600 ml kremu przeciwsłonecznego na tygodniowe wakacje. Należy pamiętać, że standardowa butelka kremu przeciwsłonecznego zazwyczaj zawiera 200 ml.

Zalecam filtr 50 z idealnie 5* ochroną UVA, bez względu na rodzaj skóry.

Osobiście polecam UVMune 400 od La Roche-Posay – ale jeśli chodzi o naprawdę dobrą ochronę i przystępną cenę, Altruist to doskonała marka (zaprojektowana przez dermatologa i dostępna online).

Polecam także noszenie mineralnych sztyftów z filtrem UV, aby dodać dodatkową warstwę ochrony w miejscach o podwyższonym ryzyku, takich jak nos i uszy, szczególnie jeśli zamierzasz spędzać czas na pływaniu lub uprawianiu sportów wodnych.

Więc ciesz się wakacjami – ale bądź ostrożny na słońcu.

(Czy stosowanie kremu przeciwsłonecznego blokuje ważną witaminę D?)

(W skrócie: Stosowanie kremu przeciwsłonecznego nie blokuje ważnej witaminy D – badania wykazały, że poziomy witaminy D wzrosły do podobnych poziomów zarówno u osób stosujących regularnie SPF15, jak i u tych, którzy używali kremu przeciwsłonecznego w inny sposób)

(: Dr Justine Hextall jest konsultantką dermatologiczną w Tarrant Street Clinic w Arundel, West Sussex. @drjustinehextall)