Strona główna Aktualności Prawo wyborcze Macedonii Północnej zablokowane przez spór dotyczący elektronicznego głosowania przez diasporyjne.

Prawo wyborcze Macedonii Północnej zablokowane przez spór dotyczący elektronicznego głosowania przez diasporyjne.

11
0

W Parlamencie w Macedonii Północnej zawieszono debatę nad nową ustawą wyborczą praktycznie natychmiast po jej rozpoczęciu w środę, po tym jak opozycja złożyła tysiące poprawek.

Główna opozycyjna Partia Socjaldemokratyczna, SDSM, złożyła około 10 000 poprawek, oskarżając rządzące centrowe centroprawicowe rządy VMRO DPMNE pod wodzą Hristijana Mickoskiego o celowe stworzenie przestrzeni dla przyszłych oszustw wyborczych, poprzez umożliwienie elektronicznego głosowania dla wyborców diaspoary bez odpowiednich mechanizmów bezpieczeństwa.

„Model ten nie jest ani europejski, ani demokratyczny. Nawet nie wiemy, ilu wyborców będzie obejmował, a jednocześnie tworzy możliwości pod kontrolowane głosowanie i nadużycia, pozwalając jednej osobie oddać głos w imieniu kilku innych” – oświadczył w środę lider SDSM Venko Filipce.

Mniejsza opozycyjna partia Lewica złożyła kolejne 3 500 poprawek. Jest ona również przeciwna głosowaniu elektronicznemu, ale jej głównym zastrzeżeniem jest model finansowania partii, który jej zdaniem faworyzuje duże ugrupowania jak VMRO DPMNE i SDSM.

Jak dotąd, oprócz partii rządzących, projekt ustawy poparła jedynie główna partia albańską, Demokratyczny Związek Integracji, DUI.

Przepisy umożliwiające diasporze głosowanie elektronicznie po raz pierwszy nie mają wejść w życie podczas następnych regularnych wyborów parlamentarnych zaplanowanych na 2028 rok, lecz rok później, podczas wyborów prezydenckich.

Rządząca partia VMRO DPMNE oświadczyła, że jest gotowa zaakceptować większość innych sprzeciwów opozycji wobec ustawy, ale nie może ustąpić w kwestii głosowania e-w diasporze.

Premier Hristijan Mickoski zaprzeczył, że propozycja ta jest związana z jego własnymi ambicjami politycznymi, na skutek spekulacji, że chce rozszerzyć głosowanie diasporu przed wyborami prezydenckimi w 2029 r., w których rzekomo planuje kandydować, aby stworzyć sobie korzystne warunki.

„Niech to będzie jasne. Nie zamierzam kandydować na prezydenta… Nie mam ambicji ani żądzy, aby zostać prezydentem. Chcę po prostu, aby nasi obywatele za granicą mogli głosować elektronicznie, począwszy od następnych wyborów prezydenckich” – oświadczył Mickoski w środę.

Z brakiem widocznych kompromisów, projekt ustawy pozostanie prawdopodobnie w martwym punkcie.

„Zablokowanie ustawy jest realistycznym wynikiem, co oznacza, że następne wybory, kiedykolwiek się odbędą, mogą odbyć się na podstawie istniejącego kodeksu wyborczego” – powiedział Nikola Micevski, koordynator grupy parlamentarnej VMRO DPMNE.

Głosowanie elektroniczne dla diaspory jest kwestią politycznie wrażliwą w Macedonii Północnej. Obywatele mieszkający za granicą po raz pierwszy mieli możliwość wyboru posłów poprzez głosowanie w ambasadach przed wyborami parlamentarnymi w 2011 roku. Było to dziełem wówczas rządzącego rządu VMRO-DPMNE, na czele z Nikolą Gruevskim.

Opozycja twierdziła wówczas, że partia rządząca zaprojektowała system w taki sposób, aby zapewnić sobie trzy dodatkowe miejsca w parlamencie. Po upadku Gruevskiego w 2017 r. przepis ten został zlikwidowany w 2021 r. przez nowy rząd socjaldemokratów.

Szacuje się, że co najmniej kilkaset tysięcy osób mieszka za granicą, ale nigdy nie dokonano dokładnego zliczenia diaspory.