Szokujące nowe szczegóły wyłoniły się na temat śmierci trzyletniego chłopca, który zmarł w rodzinnej samochodzie podczas fali upałów, która spaliła Francję. Francja ponownie zmaga się dzisiaj z palącymi warunkami, po tym jak w środę doświadczyła swojego najgorętszego 24-godzinnego okresu. Temperatury w Pissos na południowo-zachodnim krańcu kraju przekroczyły 44 stopnie Celsjusza. Chłopiec zmarł w środowy wieczór, kiedy jego rodzice i strażacy nie byli w stanie go reanimować w mieście Saint-Gratien, powiedział prokurator publiczny Guirec Le Bras.
(Mayor of Saint-Gratien Julian Bachard expressed condolences.)[Burmaszacie zdanie]
(Prokurator publiczny Guirec Le Bras reported on the tragic incident.)[Burmaszacie zdanie]




