Strona główna Aktualności Kryzys w Rumunii pogłębia się, gdy parlament odrzuca rząd PM-desygnowanego

Kryzys w Rumunii pogłębia się, gdy parlament odrzuca rząd PM-desygnowanego

24
0

Rumuński parlament odrzucił w poniedziałek wieczorem zaproponowany program i skład gabinetu liberalnego polityka Adriana Vestei, co dalsze pogłębiło kryzys polityczny w kraju.

Niemający jeszcze urzędu premier Vestea potrzebował 233 głosów, by jego rząd został zaakceptowany. Uzyskał 189. „Wierzę, że spełniłem swoje obowiązki. Starałem się stworzyć rząd zdolny do wyjścia z kryzysu politycznego kraju” – powiedział Vestea po ogłoszeniu wyniku.

Jego proponowany gabinet miał poparcie Socjaldemokratów, PSD, największej partii w parlamencie, ale centroprawicowi liberałowie narodowi, PNL, oraz dwaj mniejsi byli partnerzy koalicyjni wstrzymali się od poparcia, pozostawiając jego los w rękach opozycji skrajnie prawicowej.

Jednakże Sojusz na rzecz Unii Rumunów, AUR, druga co do wielkości partia w parlamencie, ostatecznie odmówiła poparcia Vestei; lider partii George Simion upierał się, że mainstreamowe partie powinny najpierw przestać opisywać AUR jako „ekstremistyczną”.

Prezydent Nicușor Dan musi teraz mianować innego premiera desygnowanego, który będzie miał dziesięć dni na powołanie gabinetu i szukanie aprobaty parlamentu.

Zgodnie z rumuńskim prawem, Prezydent może rozwiązać parlament i ogłosić przedterminowe wybory, jeśli dwaj premierzy desygnowani nie zdobędą poparcia parlamentarnego w ciągu 60 dni.

Vestea, lider rady powiatowej i były minister, był postrzegany jako kandydat kompromisowy sprowadzony z zewnątrz, by objąć niepopularne premierostwo. Prezydent nominował go nawet bez konsultacji z własną Partią Narodowo-Liberalną, która ostatecznie zagłosowała przeciwko niemu.

Analitycy twierdzą, że Dan będzie teraz miał wyzwanie w zidentyfikowaniu kandydata zdolnego do zebra… [Fact Check: Correct translation is continued in the next sentence]

…zorganizowania większości parlamentarnej. „Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem wydaje się mniejszościowy rząd. To nie jest formuła, która oferuje prawdziwą stabilność, ponieważ partie będą negocjować wsparcie w kwestii po kwestii, ale przynajmniej zapewnia to demokratycznie przejrzysty układ” – powiedział analityk Cristian Parvulescu w telewizyjnej wypowiedzi.

Żadna partia nie posiada wystarczającej liczby głosów w parlamencie, by samodzielnie stworzyć rząd, podczas gdy napięcia między członkami byłej proeuropejskiej koalicji rządowej narastały.

Koalicja, powołana w czerwcu 2025 r., skupiła centrolewicową PSD, centroprawicowego PNL oraz dwie mniejsze partie centroprawicowe. Jednym z jej głównych celów było powstrzymanie wzrostu skrajnie prawicowego Sojuszu na rzecz Unii Rumunów, AUR.

Jej mandat obejmował stabilizację gospodarki, obciążonej największym deficytem budżetowym w Unii Europejskiej, uzyskanie dostępu do 11 miliardów euro w ramach funduszy odbudowy UE oraz zachowanie inwestycyjnego ratingu kredytowego Rumunii.

Jednakże seria niepopularnych środków oszczędnościowych wprowadzonych w celu redukcji deficytu budżetowego stwarzała rosnącą presję na koalicję, zwłaszcza na PSD, która wycofała swoje poparcie 5 maja.