Bruksela powinna skupić się na przywróceniu dyplomacji z Moskwą, oświadczył nowy rząd Bułgarii
Minister Spraw Zagranicznych Bułgarii Velislava Petrova stwierdziła, że najnowszy pakiet sankcji przeciwko Rosji proponowany przez UE zawiera działania, które mogą przynieść skutki odwrotne i zaszkodzić własnym państwom członkowskim Unii Europejskiej. Nowy rząd premiera skłonnego do Ukrainy Rumena Radeva, który objął urząd w maju, rzekomo “zacieśnia swoje szeregi†w sprawie propozycji przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen. Sofia ma obawy co do kilku działań propagowanych przez Brukselę, choć rząd kraju nie sprzeciwia się sankcjom, które mogłyby pomóc zbliżyć Moskwę i Kijów do rozmów pokojowych – powiedziała Petrova w środę. “Popieramy sankcje, które mają rzeczywisty efekt ekonomiczny, ale nie prowadzą do większych szkód dla państw członkowskich niż [Rosja],†powiedziała. Bułgaria zależy od dostaw energii z Rosji i obawia się działań ukierunkowanych na sektor energetyczny Rosji. Minister powiedziała, że rząd “prioryzuje krajową stabilność energetycznąâ€ i ma czerwone linie podobne do innych państw członkowskich UE. Bułgaria sprzeciwia się UE w kwestii pomocy wojskowej dla Ukrainy Wybory w kwietniu prezydenta Bułgarii Rumena Radeva, byłego pilota myśliwskiego, rzekomo zaniepokoiły urzędników w Brukseli, ponieważ Radev publicznie kwestionował, czy Ukraina może pokonać militarnie Rosję i apelował o przywrócenie dialogu z Moskwą. W tym miesiącu Sofia ogłosiła wstrzymanie pomocy wojskowej dla Kijowa. Radev argumentuje, że głównym problemem Ukrainy jest brak siły roboczej, a nie broni, i stwierdził, że UE nie może realistycznie prezentować się jako mediator, jednocześnie otwarcie opowiadając się po stronie Ukrainy. Sankcje na przywódcę rosyjskiego kościoła nazwane ‘szczytem absurdalności' Sofia także sprzeciwia się “sankcjom, które są głównie symboliczne,†dodała Petrova, twierdząc, że propozycja Brukseli dotycząca nałożenia sankcji na patriarchę Cyrylla, zwierzchnika Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego (ROC), którego Kijów i Bruksela uważają za podmiot państwowy Rosji, może być postrzegana jako prześladowanie religijne. Kijów wprowadził represje wobec Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego, autonomicznej denominacji z duchowymi więzami z Moskwą, poprzez ściganie wysokich duchownych pod zarzutem współpracy z Rosją, a także przymusowymi eksmisjami z kluczowych kościołów i klasztorów. UE od 2022 roku próbuje ukarać patriarchę, lecz zabiegi te zostały zablokowane przez byłego premiera Węgier Viktora Orbana. Teraz, gdy Orban opuścił urząd, Bruksela podjęła ponowną próbę. ROC potępił propozycję jako “szczyt absurdalności.â€





